Instytut Historii Sztuki <Krakau> [Hrsg.]
Sztuka Kresów Wschodnich: materiały sesji naukowej — 1.1994

Seite: 82
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/skw1994/0084
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
82

Jan K. Ostrowski

graficznego. Wersja z kościoła Karmelitów we Lwowie (il. 18) jest z całą
niemal pewnością dziełem Antoniego Sztyla (do uzasadnienia atrybucji przej-
dziemy w dalszym ciągu pracy), ale identyczna pod względem kompozycyjnym
płaskorzeźba z kościoła tegoż zakonu w Przemyślu (il. 19) wyszła spod ręki
innego artysty. Adorujące anioły z ołtarza gł. w Hodowicy zostały powtórzone
w Nawarii, a figura proroka z ołtarza Św.. Rozalii w Monasterzyskach —
w kościele Karmelitów w Przemyślu (o ile można to stwierdzić wobec daleko
idących zabiegów „konserwatorskich", jakim uległa ta ostatnia). Identyczne
w zasadzie rzeźby Św. Stanisława znajdowały się w Łopatynie i Podkamieniu
(il. 16, 17), a ich badzo zbliżony wariant w Horochowie. Kościół w „ruskiej
Częstochowie" zdobiły ponadto dwie, a z przyjęciem pewnych drobnych
wariacji, nawet trzy jednakowe figury Matki Boskiej (w ikonograficznych
odmianach Matki Boskiej Łaskawej lub Niepokalanej).

Powyższe zestawienie materiałowe nasuwa pytanie o mechanizmy roz-
przestrzeniania się określonych rozwiązań kompozycyjnych. Jednym z nich
było z pewnością posługiwanie się wzorami graficznymi. Wydawnictwa ilust-
rowane jako element wyposażenia warsztatu lwowskiego rzeźbiarza w. XVIII
są poświadczone archiwalnie6. W ramach interesującego nas materiału nie
można jednak wskazać zbyt wielu dosłownych zapożyczeń z grafiki. Oczywis-
tym przykładem tego rodzaju jest kuriozalna scena Wniebowzięcia Matki
Boskiej z ołtarza gł. w Monasterzyskach (zniszczona), wykonana przez Anto-
niego Sztyla według kompozycji Gottfrieda Bernharda Góza (1708-1774),
sztychowanej dwukrotnie w Augsburgu jako jedna z ilustracji mszału, przez
Johanna Davida Curigera i Rudolpha Stórcklina7 (il. 20, 21).

Niezależnie od roli grafiki, specyfika rzeźby sprawia, że warunkiem
integralnego powtórzenia figury jest możliwość zapoznania się z jej różnymi
widokami i wykonania jej pomiarów. Stwierdzenie szczegółowych zależności
zakłada więc przynajmniej bezpośredni kontakt naśladowcy z oryginałem,
a często — warsztatowe powiązanie z jego twórcą. Powtarzanie kompozycji
figur polegało bowiem najczęściej na wykonywaniu ich według przechowywa-
nego w warsztacie modelu.

Obiektami inicjującymi osiem wśród wyróżnionych przez nas dziewięciu
wieloelementowych serii kompozycyjnych są dzieła Jana Jerzego Pinsla. Tylko
jednego rozwiązania — Św. Anny bezpośrednio przypisać mu nie można
jakkolwiek i ono nie zawiera elementów sprzecznych z jego stylem i zapewne
wywodzi się od jego zaginionego modelu.

Jak już wspomniano wyżej, masowe powtarzanie wzorów kompozycyj-
nych jest zjawiskiem swoistnym na tle rzeźby w. XVIII. Można oczywiście
wskazać przykłady wiernego wzorowania się rzeźbiarzy o słabszej inwencji na
cudzych dziełach. W Krakowie tak właśnie postępował Antoni Frączkiewicz,
konsekwentnie szukający inspiracji w kompozycjach Baltazara Fontany,
a w Czechach — Josef, Martin st. i Martin mł. Jełinkowie, naśladujący
Matyasa Bernarda Brauna8. Podobne zjawiska występują niekiedy także
loading ...