Instytut Historii Sztuki <Krakau> [Hrsg.]
Sztuka Kresów Wschodnich: materiały sesji naukowej — 1.1994

Seite: 84
Zitierlink: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/skw1994/0086
Lizenz: Creative Commons - Namensnennung - Weitergabe unter gleichen Bedingungen Nutzung / Bestellung
0.5
1 cm
facsimile
84

Jan K. Ostrowski

leży w ziemi halickiej, z punktem ciężkości w Buczaczu i z ważnymi ośrodkami
w Horodence i Monasterzyskach. Nie ma w tym nic dziwnego, wobec znanych
od dawna miejsc działania Pinsla i archiwalnego potwierdzenia jego wielolet-
nich związków z Buczaczem. Rzuca się w oczy brak obiektów z południowego
zachodu dawnego województwa ruskiego oraz jego północnego wschodu, jeżeli
się pominie pojedyncze przykłady z Oleska i Mikuliniec. Wyróżnione przez nas
schematy były też najwyraźniej nieznane na południowym Wołyniu, gdzie
rzeźba lwowska pozostawiła wiele zabytków. Jeżeli chodzi o zachodni teren
oddziaływania środowiska lwowskiego — posągi z kościoła Karmelitów
w Przemyślu stanowią oczywisty przerzut z Buczacza16, a na Sandomierszczyź-
nie można wskazać tylko dwa przykłady figur Matki Boskiej Bolesnej z chustą.
Bliższego zbadania wymaga geneza figur w odległych Mokobodach.

Spróbujmy teraz nałożyć nasze dotychczasowe ustalenia na to, co wiado-
mo o autorstwie poszczególnych zespołów rzeźbiarskich w kręgu lwowskim17.
Żaden przykład należący do wyróżnionych przez nas grup nie występuje wśród
spuścizny Sebastiana Fesingera. Nic nie wskazuje też na warsztatowe powiąza-
nie z Pinslem Antoniego Osińskiego. Podobnie ma się rzecz z rzeźbiarzem

0 wyraźnie skrystalizowanej indywidualności, działającym na pograniczu Rusi
Czerwonej i Wołynia. Wśród zespołów dekoracji figuralnych w kościołach
w Podkamieniu, Łopatynie i Beresteczku, niezależnie od kwestii stylu w wąs-
kim znaczeniu tego słowa, występują swoiste rozwiązania kompozycyjne (il.
16,17), odmienne od znanych z kręgu buczackiego. Nie jest więc możliwe, by
autor rzeźb w Beresteczku i Łopatynie był jednocześnie twórcą licznych dzieł,
które można zgrupować wokół figur z ołtarza gł. kościoła w Buczaczu. Taką
właśnie niespójną konstrukcję stworzył Zbigniew Hornung, identyfikujący tego
artystę a Franciszkiem Olędzkim18. Ponieważ archiwalia zawierają, wątłe co
prawda, ślady związków Olędzkiego z pograniczem Wołynia19, a brak
jakichkolwiek danych na temat jego pobytu w Buczaczu, należy ostatecznie
odrzucić hipotezę o jego autorstwie tamtejszych rzeźb oraz wyłączyć go
z bezpośredniego kręgu Pinsla.

Maciej Polejowski, niewątpliwy uczeń Pinsla, zapewne opuścił jego warsz-
tat po ukończeniu prac w Hodowicy. W młodzieńczych dziełach w Nawarii
trzymał się on dość ściśle Pinslowych wzorów (Matka Boska Bolesna, Św. Jan

1 anioły wzorowane na odpowiednich figurach z Hodowicy, Chrystus Ukrzyżo-
wany oparty na rozwiązaniu z ołtarza bocznego w Horodence)20. Z wpływu tego
wyzwolił się jednak dość szybko i w dalszym ciągu swej bogatej twórczości do
Pinsla już wprost nie nawiązywał. Jedyną kompozycją z wyróżnionych przez nas
typów, jaką przeniósł w Sandomierskie jest Matka Boska Bolesna z chustą21.

Właściwych spadkobierców Pinsla w artystycznym, ale i materialnym
sensie należy szukać w Buczaczu. Jest pewnym paradoksem, że wśród
bogatego zasobu buczackiej rzeźby sakralnej właściwie brak dzieł mistrza,
który w mieście tym spędził ok. dziesięciu lat. Swe znakomite prace Pinsel
zostawił natomiast w sąsiednich Monasterzyskach i niezbyt odległej Horoden-
loading ...