Instytut Historii Sztuki <Krakau> [Editor]
Sztuka Kresów Wschodnich: materiały sesji naukowej — 5.2003

Page: 114
Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/skw2003/0116
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
114

Piotr Krasny

niawskich dobrach Czartoryskich6. Charakter działalności „firmy” Gisgesa każe przy-
jąć z powątpiewaniem tezę Jurczenki, iż przed r. 1779 architekt ten skupiał się na
pracach dla Zamoyskiego, a później rozstał się z tym dysponentem na rzecz Aleksan-
dra Czartoryskiego w Sieniawie. Wydaje się bowiem, że Gisges musiał działać w tym
mieście i w jego okolicach już przed r. 1776, skoro w znajdowała się w nim wówczas
baza jego „firmy”7. Istnieją również istotne przesłanki - o których powiem szerzej w
dalszej części tych rozważań - świadczące, że po r. 1780 architekt ten pracował nadal
w Ordynacji Zamojskiej. Wydaje się więc, że w latach siedemdziesiątych i osiem-
dziesiątych XVIII w. Gisges zdobył znaczną pozycję na rynku budowlanym zarówno
w dobrach Zamoyskich, jak i Czartoryskich i działał zapewne w obu tych środowi-
skach. Równoczesna praca dla owych dwóch zaprzyjaźnionych i skoligaconych ro-
dzin była tym łatwiejsze, że najważniejsze kompleksy ich majątków ziemskich prze-
platały się niejako ze sobą8. Warto więc - jak sądzę - poszukiwać kolejnych dzieł
Gisgesa na tych obszarach, czym zajmę się zresztą po części w toku tych rozważań.

Przede wszystkim należy jednak stwierdzić, że nie ma chyba istotnych podstaw,
aby okres aktywności Gisgesa w Gródku sytuować wyłącznie przed r. 1779, tak jak
sugeruje to Jurczenko. Trzeba pamiętać, że architekt ten zobowiązał się w r. 1783 do
naprawienia pękających ścian kościoła Św. Stanisława. Jest zaś wielce prawdopodob-
ne, że nie szukano innego budowniczego dla przeprowadzenia tej naprawy, choćby
dlatego, iż Gisges był zobligowany przeprowadzić ją „swoim kosztem”9. Jestem za-
tem skłonny przyjąć, że kaplice „ściskające” mury gródeckiej świątyni zostały także
wzniesione przez Gisgesa, choć tezę tę trudno poprzeć wynikami analizy stylistycz-
nej. Trzeba bowiem pamiętać, że opracowanie elewacji kaplic musiało być dostoso-
wane do form elewacji kościoła, a zatem także inny architekt musiałby w tym wypad-
ku uciec się do imitowania gisgesowkich rozwiązań.

W elewacjach kościoła Św. Anny zwracają uwagę odmienne opracowanie porta-
li i obramień okiennych. Te pierwsze, wykonane około r. 1732l0 11, ze względu na for-
my rozdrobnionych profilowań, ciężkich „tablicowych” nadproży i wysokich trójkąt-
nych szczycików tkwiły jeszcze w tradycji architektury siedemnastowiecznej. Okna
zamknięte lukiem odcinkowym i ujęte w dość eleganckie obramienia z uszakami
prezentowały się zaś niemal identycznie jak okna kościoła Św. Stanisława. Wydaje
się więc, że w kościele Św. Anny zmieniono w dość istotny sposób pierwotne formy
otworów i obramień okiennych, a prace te wykonał najprawdopodobniej Gisges.
Myślę, że ową przebudowę należy sytuować na lata siedemdziesiąte lub osiemdziesią-
te i wiązać ją z naprawą świątyni przed objęciem jej przez szarytki lub franciszkanów.

Jak zauważył Jurczenko, gmach zakładu Sióstr Miłosierdzia różni się w istotny
sposób od projektu na tę budowlę autorstwa Gisgesa opublikowanego przez Jerzego
Kowalczyka". Zasadniczym zmianom uległa przede wszystkim dyspozycja budynku,

6 Zob. Kowalczyk, Architekci..., s. 231-233; idem, Architektura Zamościa w okresie rokoka, [w:J Zamość
miasto idealne. Studia z. dziejów rozwoju przestrzennego i architektury, red. J. Kowalczyk, Lublin 1980,
s. 125, 135; Jurczenko, op. cit., (w niniejszym tomie), aneks.

7 Zob. Jurczenko, op. cit. (w niniejszym tomie), aneks.

8 Zob. mapę (ryc. 13) w: K. Kuśnierz, Sieniawa, założenie rezydencjonalne Sieniawskich. Rozwój prze-
strzenny w XVII oraz. w XVIII w., Rzeszów 1984.

9 Jurczenko, op. cit. (w niniejszym tomie).

10 Zob. Jurczenko, op. cit. (w niniejszym tomie).

11 J. Kowalczyk, Kościoły późnobarokowe w diecezji kamienieckiej, [w:] SKW, t. 2, red. J.K. Ostrowski,
Kraków 1996, s. 99, il. 34, 35.
loading ...