Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 5.1991

Page: 61
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0083
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
WOJCIECH SUCHOCKI

SOMOSIERRA MICHAŁOWSKIEGO

Błyskawicowa Somosierra z Sukiennic jest bodaj najsławniejszym
dziełem Piotra Michałowskiego, przynajmniej spośród jego obrazów
batalistycznych. Nie sposób przed nią się nie zatrzymać. Dlaczego? Czy
dlatego, że wiemy, co przedstawia, że znajdujemy w niej zobrazowanie
tego, co wiemy o fakcie, jako szczególnie opromienionym tryumfie
polskiego oręża, trochę co prawda gorzkim? Czy więc chodzi o utwier-
dzenie mitu? Cóż można jeszcze w obrazie zobaczyć? Spróbujmy jednak
troskliwie mu się przyjrzeć; być może uda się nam pojąć coś z tego, co
do obrazu przykuwa i sprawia, że zapada w pamięć.
Jak do opisu przystąpić? Gdybyśmy, ulegając nawykowi, usiłowali
opisać przedstawione zdarzenie, to w próbie rozwinięcia stwierdzenia:
szwoleżerowie szarżują, nie posuniemy się daleko. Obraz nie sprzyja
tej drodze ku sobie. W pewnym momencie, nie uchwyciwszy jeszcze
szczegółów otoczenia, budowy postaci, kostiumu, widzimy już tylko
materię malarską, układ pociągnięć pędzla, poszczególnych nałożeń
farby na płótno albo też fragmenty nierozczłonkowanej, barwnej płasz-
czyzny. To odsuwanie zainteresowanego sceną na właściwy dystans
niech będzie też przypomnieniem o całości, której zdążając ku obrazowi
nie mamy tracić z oczu, zaś niepostrzeżone nastanie sfery materii
malarskiej — przypomnieniem o tym, że mówiąc o przedstawieniu nie
mówimy jeszcze o obrazie, o dziele sztuki, przypomnieniem o kon-
stytutywnej jedności tego, co w opisie wyodrębniamy, ku przywróce-
niu której winniśmy dążyć.
Sformułowanie tę jedność podtrzymujące i pomagające przejść od
obrazu do słowa już padło; to przekazany strzęp opinii samego twórcy,
który podobno ,,mawiał, że bitwa ta ściśnięta w stromym wąwozie,
powinna wyglądać jakoby ognista błyskawica przedzierająca płótno od
dołu do góry". Szarża-błyskawica. To więcej niż błyskotliwe porów-
nanie. Zestawienie tych dwóch odległych pojęć naprowadza na to, co
bliskie istoty swoistości obrazu; tego, a w uogólnieniu — każdego.
Jednocząc określenia odnoszące się do przedstawienia i do płaszczyzny
ośmiela też do zaufania oku, które przenikanie się obu porządków
loading ...