Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 5.1991

Page: 132
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0170
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
132

M. BAXANDALL

a sylwetki widzów z reguły rzucały się w oczy. Można było temu zaradzić
za pomocą specjalnych środków, z których jeden Piero określał ter-
minem commeusurazione, oznaczającym umiejętność perspektywicz-
nego różnicowania proporcji i odległości w głąb, czy też do wewnątrz
obrazu. Umiejętność ta pozwoliła mu zachować postaci chrzczonego
człowieka i widzów bez jednoczesnego pozbawienia Chrystusa i Jana
przewagi na pierwszym planie. Zastosowane przez Piera rozwiązanie
charakteryzuje się czasoprzestrzenną klarownością, dzięki której sek-
wencja wydarzeń w pierwszej części fragmentu Ewangelii (U) znalazła
swe odbicie w przestrzeni obrazu; wzgórza, z których zeszli Chrystus
i Jan, słuchacze, pnie drzew, do których Jan porównał niektórych
spośród nich; ochrzczona przez Jana osoba; i dalej, wzdłuż rzeki,
przejście do głównego tematu związanego z Chrystusem i Janem. Sądzę,
iż powyższe wyjaśnienia wystaczają do zrozumienia(K) czterech postaci
ubranych w kosztowne, orientalne stroje: nie reprezentują one Kościoła
Wschodniego ani też czterech Mędrców, lecz po prostu sadyceuszów
i faryzeuszów, itd.
Drugą osobliwą cechą tego obrazu jest nagła przemiana wody na
pierwszym planie ze zwierciadlanej w przeźroczystą: przytoczyłem już
wypowiedź Św. Antoniego dotyczącą otwierania się człowieka ochrzczo-
nego na światło wiary (inni odwoływali się do bardziej odległych
przykładów) i wyjaśnienie to wydaje się chronologicznie uprawomoc-
nione i stosowne. Nie jest ono jednak niezbędne i dlatego musimy je
zastąpić innym, bardziej malarskim. Ponownie wiąże się z tym kwestia
tradycji oraz specyficznego stylu artysty. Na obrazach Piera woda
w rzekach, umieszczanych zwykle na środkowym planie, zachowuje
swe zwierciadlane własności (il. 8): świaczy to wyraźnie o zaintereso-
waniu malarza dokładnością przedstawiania odbicia. W przypadku
Chrztu Chrr/stusa Piero natrafił jednak na pewien problem. Wyobraźmy
sobie, zgodnie z wymogami jego stylu, postać Chrystusa bez stóp, lub,
co gorsza, nie tylko bez stóp, lecz z zaznaczonym odbiciem monumen-
talnych łydek. Przyszła tu jednak artyście z pomocą malarska tradycja,
oferując coś, co stanowiło zarazem część problemu i jego rozwiązanie.
Wspomniana osobliwość nie pojawiłaby się bowiem wcale, gdyby nie
zanikły elementy złotego tła obrazów. Z początku postacie Aniołów,
Chrystusa i Jana posiadały złote aureole oraz mnóstwo złoceń na
skrzydłach i rąbkach szat, a przede wszystkim spowijały je złociste
strumienie światła płynącego od Boga. Elementy te były dość powszech-
nie stosowane w renesansowych obrazach przedstawiających Chrzest
Chrystusa. Złocone prążki widoczne są także na obrazie Piera wokół
Gołębicy. Było to światło Boże spływające na Chrystusa i oczywiście na
znajdującą się dookoła niego wodę: Chrystus stał w czymś w rodzaju
loading ...