Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 5.1991

Page: 134
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0172
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
134

M. BAXANDALL

Sądzę, iż Anioły Piera spełniają wszystkie trzy spośród wymienionych
tu funkcji, choć w sposób charakterystyczny dla tego malarza. Zwykłe
jego anioły nie pełnią bezpośrednio funkcji wskazującej, lecz bardzo
subtelnie starają się skupić naszą uwagę na tym, co artysta przedstawia
na obrazie. Sposób najprostszy (ił. 11) polega tu na spojrzeniu w stronę
widza i wskazaniu za pomocą gestu przedmiotu czci; inny nieco bardziej
wyszukany (il. 12) — zakłada rozłożenie funkcji pośredniczącej na dwóch
przedstawicieli omawianej grupy — jeden anioł patrzy na widza, drugi
kieruje wzrok na przedmiot czci. W Chrzcie Chrystusa osiąga Piero
najdoskonalsze spośród swych rozwiązań tego poblemu: z trzech podob-
nych głów jedna przyciąga spojrzenie odbiorcy, druga służy skupieniu
uwagi, a trzecia odwraca się i gestem wskazuje centralną scenę.
Zwłaszcza środkowy Anioł, jak przystało na wysokiej próby malars-
two Piera (P), zwraca naszą uwagę na sam fakt chrztu, dopełniając swą
bielą biel dwóch pozostałych postaci — Chrystusa w środku i po-
chylonego człowieka po prawej. Zamiast na przykład trzymać zwój
z napisem: ,,Obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję" (Ps. 51, 9) — w pełni
ilustruje on swe przesłanie za pomocą dobranej barwy i tonacji.
Czyżby więc nie było w Aniołach żadnej zagadki, która wymagałaby
rozwiązania? Wydaje się, iż nadeszła już pora, aby doszły do głosu
wrażenia bardziej osobiste; w tym wypadku własne odczucia czytelnika
posiadaj a oczywiście status całkowicie równouprawniony. A zatem,
w moim przekonaniu, pozostał do wyjaśnienia jeszcze jeden problem,
który spróbuję omówić w dalszej części tego rozdziału.
Potrzebę przeprowadzenia dalszej analizy dyktuje moim zdaniem
odejście od normalnych cech stylu Piera w trzech konkretnych przypad-
kach. Po pierwsze Anioły stanowią naprawdę niezwykłą i wyróżniającą
się wzajemnym powiązaniem grupę. Nie jest to tylko kwestia splecio-
nych dłoni czy położonej na ramieniu ręki, ale nawet układu stóp
— u Piera stopy często bywają szczególnie wymowne. Po drugie, za
wyjątkiem białego Anioła w Chrzcie Chrystusa., na żadnym innym
malowidle Piera nie znajdziemy Anioła z fałdami szat ułożonymi tak,
by odsłaniały tylko jedno ramię. Po trzecie wreszcie, podczas gdy na
pracach Piera spotkamy czasem anioły noszące diadem lub koronę z róż,
tylko na tym jednym obrazie pojawia się anioł w wieńcu zrobionym nie
wiadomo z czego — jest przedstawiony tak ogólnie, że równie dobrze
może być wykonany z mirtu, wawrzynu, liści oliwnych bądź czegokol-
wiek innego.
Przypominam, że naczelnym problemem, którego dotyczy ten obraz,
jest zetknięcie się stylu Piera z tradycją malarską na stosunkowo dużym
pionowym panneau. Zadanie Piera nie było tu łatwe, zważywszy, że
w jego pojęciu anioły musiały być posągowe, nieomal obojętne, wielko-
loading ...