Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 7.1995

Page: 266
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1995/0268
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
266

OMÓWIENIA I RECENZJE

Ten ostatni stał się dawcą i wyrazicielem norm etycznych, poglądów politycz-
nych, czy też upodobań estetycznych mieszczańskiej inteligencji. Stał się przed-
stawicielem wspólnoty duchowej. Wewnętrzne poczucie duchowej przynależności
do republiki uczonych i poetów znalazło swój wyraz w zakładanych przez nową
inteligencję towarzystwach czytelniczych, stowarzyszeniach miłośników sztuki
i im podobnych organizacjach. Zainteresowanie twórcą jako geniuszem, funkcje
indywidualności i osobowości w procesie twórczym, spopularyzowanie fizjonomi-
ki Lavatera - pociągnęło za sobą rozwój malarstwa portretowego. Wizerunek po-
ety czy uczonego wkrótce stał się dla publiczności uchwytnym wzrokowo ucieleś-
nieniem idei geniusza.
Mieszczańską wspólnotę - o której pisze Kanz - jednoczyła szczególna, senty-
mentalna czy też czułostkowa wrażliwość, uformowana przez osiemnastowieczną
poezję i prozę. Przejawiała się ona między innymi w społecznym systemie etycz-
nym, w którym niepoślednie miejsce zajmowały takie wartości jak przyjaźń, tkli-
wość, „uduchowienie”, czy też pojmowana Oświeceniowo cnota. W kontekście
owej emocjonalności analizuje Kanz galerie tzw. „portretów przyjaciół” lub osób
„pokrewnych duchowo” (s. 138-151 i n.). Kult przyjaźni, ukazywany też w litera-
turze osiemnastowiecznej, był wyrazem wspólnotowej utopii mieszczańskiej.
Swoją realizację wizualną mit ów zyskał właśnie w „Świątyniach przyjaźni”, jak
nazywano galerie tego rodzaju.
W drugiej części opracowania Kanz opisuje tradycję europejskiego portretu
humanisty od XIV do XVIII wieku, wskazując na istnienie stałego wzorca obra-
zowego w postaci „uczonego w pracowni, w otoczeniu swych narzędzi” (s. 25-28).
Postać przedstawiana jako magister in cathedra, dla widza była dostępna tylko
wzrokowo, nie dopuszczając go do tajemnic wiedzy. Ten rodzaj wizerunku, zamy-
kający uczonego we wnętrzu i symbolicznie odgradzający go od świata zewnętrz-
nego, odpowiadał intelektualnie duchowym rozterkom Fausta i jego rozważa-
niom na temat ograniczoności ludzkiego rozumu. Dla zilustrowania tego
problemu Kanz omawia wybrane fragmenty Fausta Goethego oraz analizuje zna-
ne grafiki Rembrandta o tej tematyce.
Teoretyczne koncepcje malarskie XVII i XVIII wieku, które omawia Kanz
w innych rozdziałach, postawiły na nowo problem przedstawiania osoby ludz-
kiej. Istniejące od renesansu aksjomaty, takie jak podobieństwo, czy też ukaza-
nie relacji między duszą a ciałem, zintegrowane zostały z rozwijającymi się
psychologią i antropologią. Od późnego oświecenia malarski wizerunek odczyty-
wany był jako wskazówka do odkrycia indywidualnej psyche postaci. Syste-
matyzacji twarzy ludzkiej według przejawiających się w niej cech charakteru,
oznak geniusza lub szaleństwa, dokonał Lavater (s. 114-120). Uczony ten
w swoich antropologicznych dociekaniach wysoko oceniał rangę malarstwa por-
tretowego.
Możliwościami ukazywania osobowości, duszy i istoty człowieka w portrecie
zajmowali się również ówcześni teoretycy malarstwa. Temu celowi miały służyć
wykorzystywane w stosowny sposób środki malarskie, nazywane przez nich
„mową obrazu” (kompozycja, światło, barwa, a w przypadku portretu także zgod-
ność figury z tłem, poza, gest, strój etc.). W takim aspekcie Kanz omawia rozpra-
wy Charlesa Alphonse’a de Fresnoy {De Arte Graphica 1668, tłum. niem. 1699),
loading ...