Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 8.1997

Page: 123
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1997/0125
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
KOBIETA WOBEC SEKSUALNOŚCI - PODPORZĄDKOWANA, UWIKŁANA CZY WYZWOLONA?

123

nie od niego, zależy to, w jakim stosunku do siebie pojawią się na obsza-
rze dzieła sztuki.
Jednym ze sposobów, w jaki Natalia LL dokonuje tego przemieszcze-
nia sił, jest próba zmierzenia się z konwencją biernej, nie patrzącej na
widza modelki. Już w jednej ze swych najwcześniejszych prac - Lustro,
zwielokrotniona spogląda jednocześnie w lustro i na nas. Podobny sche-
mat powtarzają niemal wszystkie prace powstałe w latach siedemdzie-
siątych (wyjątek stanowią wspomniane już fotografie pary kochanków):
twarz lub postać kobiety zwrócona jest ku widzowi i przybiera wobec nie-
go aktywną postawę. Formy kontaktu, które próbuje nawiązać, są różne.
Nigdy jednak nie pozostaje pasywna, nie odwraca wzroku i nie pozwala
tego uczynić widzowi.
Spójrzmy raz jeszcze na Sztuką konsumpcyjną. Przedstawiona kobieta
odwzajemnia wzrok, przestaje być tylko osobą ocenianą, ale i sama pod-
daje ocenie. Męski widz, nie mający szansy ukrycia się i stania niewido-
cznym, zaczyna czuć się niewygodnie w swojej pozycji. Kiedy modelka pa-
trzy na implikowanego widza, jej spojrzenie narusza oczekiwaną przez
męskiego widza, przyzwyczajonego do obowiązujących konwencji, bezpie-
czną przestrzeń pomiędzy nim a znajdującą się na obrazie kobietą. Ko-
bieta nie stanowi elementu odrębnego świata, ale wchodzi poprzez wzrok
do tego, który mężczyzna uważa za swój. Kobieta jest przy tym kokiete-
ryjna, prowokacyjna i natarczywa. Modelka przedstawiona w Sztuce
postkonsumpcyjnej jest też rozbawiona. Przypomina igrające dziecko wie-
dzące, że nie grozi mu żadna kara, gdyż jest w bezpiecznej odległości od
potencjalnego karzącego. Kiedy Manet w Olimpii naruszył konwencje
obowiązujące w sztuce, była to tylko gra z widzami jego płci11. Nie był to
tak niebezpieczny dla mężczyzny zabieg, jak uczynienie tego samego
przez kobietę (np. Natalię LL). Ona bowiem, naruszając kody zachowa-
nia, uruchamia mechanizmy mogące doprowadzić do choćby częściowego
uwolnienia jej spod męskiej dominacji i przez to zburzenia obowiązują-
cych struktur.
Z drugiej jednak strony prawie zawsze w pracach Natalii LL nie pa-
trzy na nas jedna kobieta. Przedstawiane wizerunki są zwielokrotnione
do tego stopnia, że przestaje nas interesować ich ilość: 20, 50 czy więcej12.
Uzyskują dzięki temu zdecydowaną ilościową przewagę, jednocześnie jed-
nak tracąc siłę, jaką posiadałaby w wyniku zmuszenia męskiego widza
do konfrontacji z jedną konkretną kobietą (jak miało to miejsce w Olim-
pii). Ma to jednak też inne działanie wynikające z tego, iż zdezorientowa-
11 Por. T. J. Clark, The Painting of Modern Life: Paris in the Art of Manet and His
Followers, Princeton 1984.
12 Przykładem takich prac mogą być instalacje wykonywane przez Natalię LL w la-
tach siedemdziesiątych w Galerii Permafo we Wrocławiu.
loading ...