Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 8.1997

Page: 138
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1997/0140
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
138

IZABELA KOWALCZYK

przedstawień wyniesionych z tzw. tradycji „starych mistrzów i Playboya”.
Zwróciły uwagę, że tak jak w sztuce dawnej widz mógł swobodnie rozko-
szować się biernym kobiecym ciałem, sprawując nad nim pełną kontrolę,
tak i podobnie w kulturze masowej wizerunki kobiet służą zaspokajaniu
erotycznych pragnień oglądających je i władających nimi mężczyzn.
W pracach Natalii ŁL zatytułowanych Sztuka konsumpcyjna z 1972 r.
artystka ukazuje zmultiplikowane fotograficzne wizerunki kobiety kon-
sumującej parówki albo w innych przedstawieniach - banana. Przedmio-
ty konsumpcji są tutaj jawnymi odniesieniami do penisa. Artystka podej-
muje tu grę z widzem. Obiektem przedstawienia jest ciągle kobieta, która
kierując swój wzrok w stronę widza, jednocześnie go kontroluje. Multipli-
kacja przedstawień nie pozwala odbiorcy na zajęcie wygodnej pozycji
oglądu, jednego, ustalonego punktu widzenia. Co więcej, ze względu na
ilość spojrzeń skierowanych w jego stronę, widz przegrywa w toczącej się
grze. Zarazem przedstawiona kobieta sama dokonuje symbolicznej kon-
sumpcji seksualnej w sposób jednoznaczny obchodząc się z trzymanymi w
ręce bananami czy parówkami, przywołując tym gestem na myśl z jednej
strony miłość oralną, a z drugiej przedstawiając poprzez niego groźbę ka-
stracji. Obrazy te mogą więc wywołać w widzu dyskomfort, a nawet lęk.
Kobieta włada tu męskim organem i może z nim zrobić, co tylko zechce.
Dwuznaczność przedstawień ujawnia się też we wzroku sfotografowanej
modelki. Z jednej strony patrzy ona na widza, kusząc go czy też uwodząc.
Z drugiej jednak w jej spojrzeniu pojawia się kpina i ironia. Artystka zda-
je się sugerować, że prawo do rozkoszy posiada tutaj kobieta, ona nią za-
rządza i ją kontroluje. Mimo że kusi męskiego widza, sama jest dla niego
nieosiągalna, nie może on zaanektować jej ciała, ani też nie poddaje się
ona jego fantazjom. Tak więc prace Natalii LL można odczytać jako próbę
kontroli męskiego widza poprzez panowanie nad jego spojrzeniem. Jed-
nak zastanawiające jest, przeciwko czemu artystka kieruje swą krytykę.
Trudno bowiem mówić w kontekście lat 70. w Polsce o kulturze konsum-
pcyjnej i występującej w niej kobiecej seksualnej ikonie. Przedstawiona
przez Natalię LL modelka odpowiada ideałom urody z reklam i czaso-
pism, ale tych zbyt wiele wtedy jeszcze w Polsce nie było. Funkcjonowały,
co prawda, wystawy aktu w fotografii, odbywające się pod hasłem „We-
nus ”, ostatnia strona pisma „Perspektywy” przedstawiała rozebrane mo-
delki, jednak w polskiej rzeczywistości funkcjonował wizerunek kobiety
aseksualnej, związanej z domem i rodziną. Kultura masowa nie dostar-
czała na taką skalę, jak na Zachodzie czy obecnie w Polsce, wizerunków ko-
biet odpowiadających męskim seksualnym fantazjom. Czy więc sztuka Na-
talii LL wyprzedziła swój czas, czy też raczej posiłkując się przykładami
z twórczości zachodniej, stworzyła coś na kształt sztuki feministycznej, ale
bez odniesień do polskiej rzeczywistości?
loading ...