Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 8.1997

Page: 198
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1997/0200
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
198

RECENZJE

Drugi obszar sporny odnosi się do jednostki i jej istnienia w strukturach spo-
łecznych. Jest on przez obu badaczy powiązany z pojęciem pragnienia (desire)
i od niego trzeba by zacząć. Według Foucaulta pragnienie jest realizacją i efe-
ktem prawa w tym sensie, że prawo powoduje, iż mamy pragnienie. U Lacana
natomiast relacja jest odwrotna - pragnienie poprzedza prawo. Zdaniem Copjec
natomiast stłumione pragnienie jest przyczyną, a nie konsekwencją prawa mo-
ralnego. Prawo tworzy jednostki, które odrzucają swoje pragnienia. Copjec
stwierdza, iż u Lacana w przeciwieństwie do Foucaulta pragnienie nie jest aktu-
alizacją tego, co prawo umożliwia. I to prowadzi nas bezpośrednio do problemu
konstytuowania się podmiotu. U Foucaulta powstaje on bowiem właśnie jako re-
alizacja możliwości zapisanych w strukturach. Lacan (Lacan czy Copjec?) nie
zgadza się na słówko „realizacja” w odniesieniu do Lacanowskiej teorii. Podkre-
śla, że o ile podmiot jest rzeczywiście efektem prawa, to jednak nie jest realizacją
możliwości w nim istniejących. Wręcz przeciwnie - mówi Copjec - podmiot po-
wstaje na granicy porządku symbolicznego.
To prowadzi ku kolejnemu zagadnieniu, które można by określić mianem
stopnia uwikłania podmiotu w struktury. U Lacana podmiot nigdy nie jest do
końca zdeterminowany. Jest w niego wpisane to, iż nie może być całkowicie „zła-
pany” w porządek symboliczny, który nie może objąć go całego. Opór, który
może postawić podmiot, nie pochodzi z zewnątrz struktur, a wynika niejako
z ograniczeń samego systemu — jego granicy. U Foucaulta mamy do czynienia
z hiperdeterminacją. Nie istnieje nic, co wykracza poza struktury władzy i co mo-
głoby ją osłabić, a nie jest zaanektowane. Wynika to, jak twierdzi Copjec, z od-
mowy istnienia jakichkolwiek odniesień do owej niewidzialnej między relacjami
podstawy.
Autorka książki nie poprzestaje na stwierdzeniu błędności, czy - jak mówi -
problematyczności twierdzeń Foucaulta i próbuje dociec przyczyn ich powstania.
Wynikają one wszystkie z zaznaczanej już przeze mnie „błędnej redukcji społe-
czeństwa do zamieszkującej je sieci relacji władzy i wiedzy” (s. 6), która leży nie-
jako u podstaw wszystkich innych problemów. Jej źródłem jest, według Copjec,
porzucenie lingwistycznego modelu na rzecz modelu opartego na metaforze woj-
ny i walki, wynikające przypuszczalnie (wg Copjec) ze złego zrozumienia pier-
wszego z nich. Autorka skupia się na tym zarzucie nie analizując modelu zapro-
powanego przez Foucaulta, a prezentując „prawidłowe” rozumienie struktur
językowych istniejące w teorii Lacana. Głównym jej elementem jest przekonanie,
iż język nigdy nie może potwierdzić prawdziwości i pełni znaczeń przez siebie
tworzonych. Tworząc znaczenie jednocześnie kreuje miejsce przez siebie nie wy-
powiedziane i przez to nie determinowane - możliwość podważenia i negacji owe-
go znaczenia. Powoduje to szereg konsekwencji dla sytuacji podmiotu, który we-
dług psychoanalizy Lacanowskiej tworzony jest przez język i w nim. Cechą
języka jest jego „podwójność” rozumiana jako fakt, iż każde twierdzenie może być
zaprzeczone, dlatego też podmiot nie może być uznany za w pełni zdeterminowa-
ny - a tak jest w teorii Foucaulta.
Copjec nie dała historycystom i samemu Foucaultowi żadnych szans. Włą-
czeni zostali oni do jej tekstu jako wrogowie. Co więcej, pojawili się jako oskarże-
ni, którym nie udzielono prawa do obrony - autorka prezentuje głównie teorie
loading ...