Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 80
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0082
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
80

STANISŁAW CZEKALSKI

nek winnicki powstał już po tym, jak król przystąpił do konfederacji tar-
gowickiej, okazując się zdrajcą własnej przysięgi, złożonej owego dnia na
forum sejmu.
Ostatnia z istniejących wersji trzeciomajowej sceny, rysunek z Biblio-
teki Kórnickiej datowany na lata 1804-1806, radykalnie pomniejsza
postać króla na tle tronu i ściany za nim, która tym razem uległa prze-
sadnemu rozciągnięciu przede wszystkim wszerz. Jednoczesne panorami-
czne rozbudowanie planu pierwszego z tłumem widzów na galerii wzma-
ga kontrast skali w obrębie przedstawienia na tyle, że drobna sylwetka
Stanisława Augusta niemal ginie, wizualnie przytłoczona tak ogromem
drobiazgowo rozrysowanej architektury, jak i masą stłoczonych, znacznie
bardziej rzucających się w oczy postaci. Pierwotny efekt wybiegania pro-
mieni perspektywy od strony składającego przysięgę króla został ostate-
cznie wyeliminowany przez podniesienie punktu zbiegu, a zarazem im-
plikowanego punktu oglądu, wysoko pod sufit. Struktura kompozycyjna
nie eksponuje więc pozycji monarchy, maksymalnie tę pozycję oddala w
głąb wewnątrzobrazowej przestrzeni, ale z drugiej strony także nie de-
graduje jej tak, jak to było w rysunku z Winnicy - nie ma tu już próby
sztucznego zsunięcia tronu w dół czy pogrążenia go w cieniu. Dystans: to
słowo najkrócej i chyba najtrafniej, tak dosłownie jak i w przenośni, okre-
śla sposób ujęcia sceny w tej wersji.
Reasumując powyższe uwagi, możemy stwierdzić, iż - po pierwsze -
Norblinowski obraz zaprzysiężenia Konstytucji 3 maja powstał nie jako
zapis bezpośredniej obserwacji naocznego świadka, lecz jako w prze-
myślany sposób zorganizowana, wystudiowana konstrukcja, w różnych
wersjach prezentująca w gruncie rzeczy bardzo odmienne ujęcia, niespro-
wadzalne do żadnego autentycznego punktu widzenia, z którego przed-
stawiona sytuacja wyglądałaby tak właśnie; po drugie - sposób organiza-
cji obrazu nie świadczy bynajmniej o wierności rzeczywistemu widokowi
Sali Senatorskiej w czasie obrad sejmu, gdyż sala ta za każdym razem
prezentuje się inaczej, zmienia proporcje wysokości, szerokości i głęboko-
ści, przyjmuje różną artykulację ścian i odmienne oświetlenie, nie mó-
wiąc już o zmianach w układzie wypełniających salę postaci, np. w sposo-
bie ujęcia incydentu z Suchorzewskim; zmieniający się sposób organizacji
obrazu zdradza raczej — po trzecie - swe podporządkowanie myśleniu o
kompozycji w kategoriach takich, jak centrum geometryczne czy perspe-
ktywiczne i porządek odnoszących się do niego linii, albo rozkład światła
i cienia; te elementy struktury obrazowej jawią się z kolei - po czwarte -
jako nośniki wizualnych znaczeń, odpowiadających zmiennym interpreta-
cjom przedstawianego wydarzenia, szczególnie jeśli chodzi o gradację
chwały między królem a reprezentowanym przez posłów i obserwatorów
narodem.
loading ...