Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 83
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0085
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBCOŚĆ I OBECNOŚĆ, HORACJUSZE I SARMACI. WZORY DAYIDOWSKIE W TWÓRCZOŚCI NORBLINA 83

nem są tylko minimalnie pomniejszeni w stosunku do sylwetek na pier-
wszym planie. Oba te czynniki współgrają w szczególnej ekspozycji miej-
sca króla. Ze względu na swą wyolbrzymioną wielkość inicjujący zaprzy-
siężenie konstytucji monarcha wydaje się znajdować o wiele bliżej niż
miejsce pod ścianą, do którego odsyła go wykres perspektywy. W
późniejszych wersjach ta niekonsekwencja w budowie przestrzeni została
zniesiona przez dostosowanie skali ostatniego planu do monumentalnych
wymiarów nadanych sali na planie pierwszym.
Monumentalizacja całego wnętrza osiągnęła szczyt w ostatniej wersji
rysunku, gdzie w pomieszczeniu wielkości niemal hali sportowej Norblin
zmieścił - wedle obliczeń Batowskiego - „ponad tysiąc osób wyraziście
oznaczonych”. Skłonność do przesady w skali nadawanej przestrzennemu
otoczeniu figur ludzkich jest, jak już mówiłem, stałą cechą stylu artysty.
Tutaj zbiegła się ona z konkretnym wzorem przedstawienia tłumu posta-
ci w rzeczywiście wielkim wnętrzu, którego to wzoru dostarczył Norblino-
wi właśnie rysunek Davida przedstawiający przysięgę w wersalskiej sali
do gry w piłkę.
Porównując prace obu artystów, wskazać można kilka innych chara-
kterystycznych aspektów kompozycji Davida, które Norblin podchwycił
i zaadaptował wypracowując swoją wizję wydarzenia w polskim sejmie.
Ogniwo pośrednie w tym procesie przekształcania przysięgi w Jeu de
Paume w zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja stanowi zapewne cykl szki-
ców Norblina będących różnego rodzaju wariacjami na temat rysunku
Davida. Pierwotnie ich autorstwo przypisywano zresztą samemu Davido-
wi, do czasu gdy Marie-Dominiąue de la Patelliere zmieniła tę atrybucję,
wskazując na autora sceny trzeciomajowej, ale przyjmując zarazem
późne ich datowanie - po 1804 roku, co automatycznie wykluczałoby mo-
żliwość wiązania owych szkiców ze studiami Norblina na temat Konsty-
tucji.
Jedną z najbardziej uderzających cech ujęcia sceny przysięgi w Jeu da
Paume jest skrócenie, mniej więcej o połowę długości, widoku pomiesz-
czenia, tak że z grona deputowanych skupionych wokół stojącego pośrod-
ku sali przewodniczącego Bailly, który odczytuje tekst przysięgi, wyeli-
minowani zostali niemal wszyscy stojący przed nim i w efekcie jego
postać znalazła się bardzo blisko patrzącego na obraz widza. Norblin w
swych szkicach również próbował skrócić widok Sali Senatorskiej tak, by
postać inicjującego przysięgę, w tym wypadku króla, pozostała możliwie
blisko nas. O ile jednak Bailly stał na środku pomieszczenia, o tyle tron
królewski znajdował się pod zamykającą przestrzeń ścianą, a całe zgro-
madzenie można było pokazać tylko na bliższym planie. Artysta rozwią-
zał problem w taki sposób, że w centralnej części obrazu dystans między
nami a królem, wyznaczony długością sali, skrócił do minimum, nato-
loading ...