Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 95
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0097
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBCOŚĆ I OBECNOŚĆ, HORACJUSZE I SARMACI. WZORY DAYIDOWSKIE W TWÓRCZOŚCI NORBLINA 95

wiąjące wieszanie zdrajców na rynku warszawskim, sugerujące jakoby
„bezpośrednią, wyraźnie zlokalizowaną obecność świadka” - mimo iż pod
tym względem jeden z nich znaczy de facto nieautentyczność drugiego.
I na tej samej zasadzie badacz interpretuje także, jak wiemy, scenę za-
przysiężenia Konstytucji trzeciego maja, nie uznając jej zależności od ob-
razowych wzorów. Jednak analiza domniemanego widoku Sali Senator-
skiej w chwili wypowiadania przez króla przysięgi każe zakwestionować
zarówno tę konkretną interpretację, jak i cały model rozumienia procesu
kształtowania się narodowej wizji dziejów. Chodzi o to, że fundamentalne
dla owego modelu pojęcie bezpośredniego obrazowego świadectwa, które
przez obecność artysty przylega, niczym naturalny indeks, do prawdy same-
go wydarzenia i jest uprzednie wobec jego mitologizacji - okazuje się fikcją.
Warstwa mitologiczna nieuchronnie staje pomiędzy artystą a kreowa-
nym przezeń obrazem dziejowego momentu w postaci współstanowiących
tę warstwę wzorów obrazowych, przez pryzmat których artysta widzi
i ujmuje ów moment, niezależnie od tego, czy jest, czy nie jest jego naocz-
nym świadkiem. Norblin zobaczył scenę przysięgi w Sali Senatorskiej
przez pryzmat obrazu przysięgi w sali do gry w piłkę, tak jak David wy-


31. Jacąues-Louis David, Przysięga Horacjuszy, 1884-85, wg: Johnson, ił. 2
loading ...