Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 232
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0234
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
232

PIOTR JUSZKIEWICZ

wa, transcendentna; (...) nie podlega żadnej zmianie, nie posiada historii (...) Pod-
sumowując: płaszczyzna obrazu staje się synonimem oglądowym horyzontu meta-
fizycznego, absolutu20.
Nie oznacza to jednak, że dzieło w jakikolwiek sposób absolut obrazu-
je, że go uwidacznia. Nie oznacza chyba także, jak sądzi Mariusz Bryl21,
że płaszczyzna „istnieje tak samo” - jako transcendencja - wobec świata
obrazu, jak absolut wobec rzeczywistości, ale to, że obraz, odwołując się
do medium, wyzwala zgodę widza na taki układ - na świat obrazu i jego
zawieranie się w świecie płaszczyzny. Wyzwala także zgodę na: „takie oto
ukształtowanie” obrazu, na jego jedyną postać, w jakiej się zjawia. Owa
zgoda jest niezbywalnym, ale i wstępnym warunkiem tego, co staje się
pomiędzy widzem a obrazem. Oto w porozumieniu wzrokowym między
dziełem a odbiorcą, w procesie nauki widzenia, której impulsem wyjścio-
wym, jak w przypadku obrazów Courbeta, jest konflikt widzenia pomię-
dzy widzeniem związanym z pozaczasową płaszczyzną i widzeniem umo-
cowanym w Teraz widza, dochodzi do ukazania się Ja sobie samemu,
jako momentowi działającemu w rzeczywistości, bo treść wzrokowa staje
się bezpośrednio przeżytą rzeczywistością. W tym sensie Brótje zmierza
do wydobycia doświadczenia obrazu, opisując sytuację widza-siebie wobec
niego jako sytuację nie estetyczną, ale egzystencjalną. Co więcej, zjawia-
jącą się wówczas z powodu obrazu prawdę uznaje za wydarzającą się
właśnie wtedy i „nie do utrzymania w inny sposób”. A jednak nawet
uznający dokonania Brótjego za nie mające precedensu we współczesnej
historii sztuki Suchocki ma wrażenie, że pisarstwo to nie do końca jest w
stanie udźwignąć intensywności i wagi doświadczenia22. Odpowiedzialno-
ścią za taki stan rzeczy obarcza Suchocki fakt, że odsłaniający istotne
momenty sposobu bycia dzieła Brótje czyni to w uprzedmiotowiającym ję-
zyku „antropologii”. Dzięki pojęciom „medium”, „intuicji”, „przeżycia”,
„absolutu” język interpretacji nabiera pożądanej obiektywności i jako ta-
ki sprawia wrażenie posiadania zdolności do „kompletności wysłowienia
dzieła”. Wydaje się jednak, że ów język „antropologii” odpowiedzialny jest
przede wszystkim, i na tym zasadzałoby się „niepowodzenie” Brótjego, za
to, iż pisarstwo to ciągle osuwa się w stronę metafizyki, w stronę przyzy-
wania i stwierdzania obecności (zapewne także z powodu wspomnianej
kompletności). I chyba nie dzieje się to wtedy, gdy uznaje płaszczyznę za
synonim absolutu, co prowadzi Bryla do wniosku o umetafizycznieniu
przez Brótjego kategorii badawczych w duchu awangardowych utopii po-

20 M. Bryl, Płaszczyzna, ogląd, absolut. Inspiracje hermeneutyczne we współczesnej hi-
storii sztuki, „Artium Quaestiones”, t. VI, 1993, s. 73.
21 Ibidem.
22 W. Suchocki, op. cit., s. 184.
loading ...