Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 245
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0247
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
HISTORIA SZTUKI NA PRZEJŚCIU OD FUNKTIONSGESCHICHTE KU BILDWISSENSCHAFT

245

z tego programu badawczego pytania dają się ująć, zdaniem Beltinga,
w jednym podstawowym: Jaka była rola sztuki w danej epoce historycz-
nej i w jaki sposób może być ona dzisiaj doświadczana, czy to w sztuce
dawnej, czy nowej”26. Właśnie tej ostatniej, sztuce tworzonej na naszych
oczach (jako przykład służy tutaj przede wszystkim „postmodernistycz-
na” architektura), przypisuje Belting kluczową rolę w ukierunkowaniu
badań sztuki dawnej. Konstatując koniec modernizmu i kryzys związa-
nych z nim, tradycyjnych, opartych na wierze w postęp i projektowanych
utopiach, modeli wyjaśniania dziejów, przyznaje on, iż w takiej sytuacji
trudno jest zrazu wyobrazić sobie inną perspektywę (spojrzenie na całe dzieje
sztuki wraz z epoką nowoczesną, przy rezygnacji z preferencji), bez równoczesne-
go popadnięcia w kulturową dezorientację. A przecież to właśnie we współczesnej
sztuce taka perspektywa dochodzi do głosu. Polega ona na nowej, prawie nonsza-
lanckiej swobodzie w obchodzeniu się z tradycją, co możliwe jest także w bada-
niach nad sztuką i może posłużyć do krytycznej rewizji pytań i teorii obecnych w
tych badaniach27.
W ten sposób ujął Belting niczym w klamrę swoje rozważania, których
impulsem i zarazem osią przewodnią była konieczność i możliwość odno-
wy historii sztuki przez współczesną praktykę artystyczną. Końcowy
akapit warto tu przytoczyć w całości, stanowi on bowiem lapidarne pod-
sumowanie analiz i konkluzji zawartych w książce:
Historia sztuki jako nauka nie znajduje się, jak widać, u swego kresu. Jednak nie-
które jej znane formy i metody nie posiadają już dzisiaj racji bytu. Nie ma już żad-
nego sensu podział na dwie historie sztuki, które zajmują się albo sztuką dawną,
albo nowoczesną, i to posługując się dwoma całkiem różnymi paradygmatami. Po-
dobnie nie są już nam przydatne sztywne hermeneutyczne ramy, w których od-
grywany jest dogmatyczny rodzaj interpretacji. Bardziej odpowiednie byłoby rozu-
mienie owego (podejmowanego przez badaczy - przyp. M.B.) przedsięwzięcia
zapytywania medium sztuki o historycznego człowieka i wytworzone przez niego
w sztuce obrazy świata - jako nieustannego eksperymentu28.
Pierwszy esej stanowił nie tyle wyzwanie wobec aktualnego stanu
dyscypliny, ile podsumowanie dotychczasowej ewolucji historii sztuki.
Rozrachunek z przeszłością przeprowadzony był w nim, na co zwracał
uwagę sam autor, z perspektywy dokonywanej już od ponad dziesięciu lat
w praktyce historii sztuki rewizji tradycyjnego modelu badań. Esej Bel-
tinga odzwierciedlał stan świadomości całego pokolenia niemieckich hi-
storyków sztuki, którzy swoje badania rozpoczynali około 1970 roku. Za-
warte w nim tezy w przeważającej mierze miały już wówczas charakter

26 Ibidem.
27 Ibidem, s. 48.
28 Ibidem, s. 51.
loading ...