Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 297
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0299
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBRAZ I JEGO MEDIA. PRÓBA ANTROPOLOGICZNA

297

gowe teorie. W „jak” obrazu nieustannie wchodzi w grę nasze własne cia-
ło: obraz żyje w przestrzeni społecznej (by rozróżnić praktykę wytwarza-
nia obrazów od naturalnych obrazów powszedniej percepcji) dzięki inter-
akcji z naszymi ciałami, które reagują na niego cieleśnie (a nie tylko
mentalnie). W procesie percepcji media nie są zwykłymi technikami ob-
razowymi, ale ciałami symbolicznymi, za pomocą których przekazywane
są nam obrazy. Artefakty obrazowe dostępne są naszej percepcji tylko
dlatego, że znalazły swoje ucieleśnienie w mediach. W swoich medialnych
ciałach zapraszają nas, byśmy przydawali im duszę - tak, jakby napra-
wdę były żywe lub posiadały żywe ciała. Każda percepcja obrazu kończy
się takim aktem „animacji”, której uczymy się jako działania symbolicz-
nego, swoistego dla naszej kultury.
Sposób, w jaki używamy tutaj pojęcia medium, wymaga usprawiedli-
wienia, czym zajmiemy się nieco później. Nie ma przy tym możliwości od-
wołania się do jakiegoś istniejącego dyskursu, w którym medialność obra-
zów w świecie zewnętrznym posiadałaby już własną teorię. Punktem
wyjścia tych teorii obrazu, które nie zajmowały się problematyką estetycz-
ną lub filozoficzną, był przeważnie widz, przy czym spojrzenie traciło
związek z całością cielesną istoty ludzkiej. Rozważania nad obrazem ce-
chuje zazwyczaj tendencja do metafizyki obrazu. My zaś preferować bę-
dziemy fizykę obrazu, która przyznaje samodzielne znaczenie mediom ob-
razowym. Zazwyczaj same obrazy uważa się za media, które komunikują
swoistego rodzaju (inne aniżeli na przykład teksty) doświadczenie po-
znawcze. Pojęcie obrazu może tylko zyskać na rozróżnieniu między nim
i medium. Jednak wyłącznie na takim rozróżnieniu, które obraz i me-
dium traktuje jak dwie strony tej samej monety, których co prawda nie
można analizować równocześnie, ale które nie dają się też wzajemnie od
siebie oddzielić.
Nie wystarczy mówić o materii lub materiale obrazów, aby wyminąć
pojęcie mediów, tak wieloznaczne i tak (zbyt) dziś modne. Medium chara-
kteryzuje się właśnie tym, że jest nie tylko materiałem, ale też formą ob-
razu. Jednoczy zatem to, co się zazwyczaj od siebie oddziela: w dziełach
sztuki i obiektach estetycznych. Ulubiony dyskurs o formie i materii, sta-
nowiący przedłużenie starego dyskursu o duchu (lub duszy) i materii, nie
nadaje się tak naprawdę do przeniesienia na medium-nośnik obrazu. Nie
można utożsamiać obrazu z formą, która rękodzielniczo i estetycznie
przekształca materiał. Podobnie jest z teorią idei i realizacji, która rów-
nież nie trafia w sedno mojej argumentacji. Obraz jest czymś innym ani-
żeli tylko formą, ponieważ jest przez nas percypowany jako komunikat
i wypowiedź sensowna. Relacja obrazu do widzenia nie jest symetryczna,
ale hierarchiczna, by ponownie użyć prowizorycznego terminu.
loading ...