Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 54
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0056
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
54

DARIA KOŁACKA

Do tego pierwszego typu przedstawień zaliczyć by trzeba Głowę bez
czaszki z lat 1957-58 oraz Postument III (Diego na postumencie). Pier-
wsze przedstawienie jest jakby fragmentem, a raczej zbliżeniem drugie-
go. Oba przypominają zaś pochodzące z roku 1957 Popiersie z wielkimi
oczami (Diego).
Forma twarzy wąskiej jak rękojeść noża albo jak obraz uzyskiwany na
wybrzuszeniu metalowej powierzchni łyżeczki, w którą wpatrujemy się z
bardzo niewielkiej odległości, wynika z tak wielkiego zbliżenia do postaci,
że to, co bliskie, zostaje („nienaturalnie”) wyolbrzymione, a to, co dalekie,
rozsuwa się na boki i ucieka w nieskończoność. Takie ujęcie niewiele ma
już wspólnego z tradycyjnie rozumianym podobieństwem.
By zatem traktować to przedstawienie jeszcze jako portret, widz musi
odsunąć myślenie w kategoriach portretu akademickiego i zbliżyć się do
popiersia na taką odległość, jaką zachował portretujący. Dopiero wtedy
okaże się, że popiersie nie jest karykaturą, lecz świadectwem bycia w
największej frontalności, wymagającej niemal spotkania czołami. W ta-
kim byciu absolutnie naprzeciwko wnętrze skazane jest w tych przedsta-
wieniach na zanik materii, tak jakby cała została wchłonięta przez wydo-
bywające się na wierzch rysy twarzy.

NOS
W zakresie sposobu przedstawiania problem portretu staje się więc
dla Giacomettiego problemem optyki: wyraźna obecność artysty naprze-
ciw modela, nachalna niemal, gęsta obecność dwojga ludzi określa dys-
tans między patrzącym a portretowanym. Pomimo że widz nie jest kimś
założonym (nie dla niego zrobiony został portret), nie może uciec przed
sposobem patrzenia na modela przez twórcę: zajmuje jego miejsce, zbliża-
jąc się zarazem do przedstawionej postaci na odległość narzuconą mu
przez Giacomettiego. Twórca tak silnie określa swój sposób patrzenia, że
w akcie odbioru niemożliwe jest zanegowanie jego obecności, jego bliskości.
Ostatni etap twórczości Giacomettiego - jakby w opozycji wobec two-
rzonych w latach 40. małych figurek - cechuje zminimalizowanie odległo-
ści, z jakiej postrzegana jest portretowana postać. To badanie relacji
przestrzennych cechuje już prace z roku 1937 - m.in. dwa przedstawienia
Jabłka na kredensie oraz portret Matki artysty.
Przedstawianie przedmiotów przez Giacomettiego można interpreto-
wać jako rodzaj portretowania istnień innego typu. Zasada przedstawia-
nia pozostaje jednak taka sama: celem staje się wniknięcie w istotę
przedstawianej materii, możliwe jedynie dzięki ograniczeniu ilości detali,
odrywających uwagę od przedmiotu przedstawienia. Giacometti-malarz
posługuje się przy tym środkami fotograficznymi: drugi obraz z jabłkiem
loading ...