Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 103
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0105
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
DWA MODELE INTERTEKSTUALNOŚCI: WALISZEWSKI I JANISCH

103

dectwa odbioru - nie odnosi się jednak wrażenia, by przynależały one do
wspólnoty kulturowej obcej autorowi, by ich świat był mu zupełnie obcy
w swoich ideałach, wartościach i osiągnięciach. Arcydzieła określające
wielką tradycję europejskiej sztuki wciąż pozostają zasadniczym punk-
tem odniesienia tego malarstwa. W pewnym sensie, przesunięcie, które
dokonało się w obrazach Waliszewskiego względem utrwalonych sposo-
bów czerpania z tradycji, można zatem przyrównać - przy innych oczy-
wistych odmiennościach - do przesunięć, jakie miały miejsce już wcześniej,
np. do modyfikacji, której uległa recepcja ąuattrocenta w sztuce prera-
faelickiej.
Jak wiadomo, artyści nowożytni postrzegali wczesny renesans jako
fragment tej samej wspólnoty kulturowej, do której i oni przynależeli. Ich
twórczość nie odwoływała się wszakże bezpośrednio do tamtej epoki, po-
nieważ uważano ją za preludium do prawdziwie wielkich i godnych na-
śladowania osiągnięć Rafaela, Leonarda i Michała Anioła. Innymi słowy,
wczesnorenesansowe malarstwo stanowiło dla tej twórczości tradycję
„bierną”, tzn. taką, którą uznaje się za własną, lecz której zarazem się
nie uaktywnia i nie czyni punktem wyjścia dla swoich realizacji. Prera-
faelici natomiast ujmowali ąuattrocento jako zjawisko w pewnym sensie
dokonane, historycznie zamknięte, jako zapoznany wzorzec „autentycz-
nej” sztuki, któremu późniejsze pokolenia się sprzeniewierzyły - a więc
jako zjawisko de facto nie pełniące roli tradycji (nawet biernej) - i jako
takie było przez nich ożywiane. W rezultacie nieuchronnie eksponowali
dystans dzielący tę odkrywaną na nowo epokę od im współczesnych kon-
wencji artystycznych. Równocześnie jednak obcość tych odniesień była
częściowo neutralizowana przez fakt, iż zapożyczający nadal funkcjono-
wali w ramach wspólnoty kulturowej, do której źródeł odwoływała się
również zapożyczana twórczość (antyku). Intertekstualność prerafaelicka
wciąż miała charakter alegatywny, a różnica między nią i intertekstu-
alnością neoklasyków czy większości artystów nowożytnych sprowadzała
się do tego, że ta ostatnia była oparta na uległości wobec „naturalnego”
autorytetu powszechnie uznawanej tradycji, podczas gdy ta pierwsza na
uległości wobec autorytetu obranego, by tak rzec, arbitralnie. Można tedy
powiedzieć, że w sztuce prerafaelitów uwidoczniło się przejście, używając
słów Stanisława Balbusa, od alegacji oznaczającej powołanie się na cudze
dzieło „ze względu na jego kulturową pozycję autorytetu” do alegacji
oznaczającej nadanie cudzemu dziełu „rangi autorytetu przez sam fakt
pozytywnego odwołania się do niego”44.
Transgresja, jaka dokonała się u Waliszewskiego, bliska jest owemu
przejściu, a tym samym - mimo zawartej w jego malarstwie ironii i po-
44

S. Balbus, op. cit., s. 117.
loading ...