Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 238
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0240
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
238

PIOTR JUSZKIEWICZ

określanego jako krytyka artystyczna, w których innymi słowy uwidacz-
nia się wytyczana w dyskursie jej granica. Dzięki badaniom Wrigleya
możemy sobie wyobrazić, jak wyglądał ów proces nabywania przez kryty-
kę dyskursywnej tożsamości w osiemnastowiecznej Francji. Kluczowymi
zagadnieniami, jak wynika z analiz autora, były tutaj problem doprecyzo-
wania kategorii publiczności i wizerunku artysty, by wobec nich, dodaj-
my, określić wizerunek krytyka oraz zadanie skonstruowania specyficz-
nego języka, odmiennego od innych formułowanych i używanych wobec
sztuk plastycznych.
Publiczność jawi się w tych dyskusjach jako zjawisko kłopotliwe.
Z jednej bowiem strony stanowiła siłę, której krytyk czuć się mógł repre-
zentantem. Pozwalało to na zmianę statusu wypowiadanych opinii, które
oddalać się mogły od bieguna dowolności, prywatności w stronę obiektyw-
ności i powszechnych przekonań. Co więcej, stwarzało to podstawę do
oczekiwań, że artyści nie mogą pomijać takich wypowiedzi, bo nie są to
jedynie przypadkowe enuncjacje, ale mają obowiązek reagowania na nie.
Z drugiej jednak strony publiczność była siłą, której ani artyści, ani kry-
tyka nie miała ochoty zbyt mocno ulegać. Stąd też obok wypowiedzi, w
których głoszono, iż oświecony i sprawiedliwy osąd publiczności może
przyczynić się do postępu francuskiej szkoły, spotykamy i takie, które po-
dają w wątpliwość wiarygodność sądów formułowanych przez widzów.
Ten brak zaufania do opinii publiczności w sprawach sztuki gruntowano
na przekonaniu o braku koniecznego dla odbioru dzieł wykształcenia,
a także wskazywano na łatwość, z jaką szeroka publiczność poddaje się
manipulacjom - chwilowym modom, łatwym efektom. Krytyka podejmo-
wała te argumenty, używając ich niekiedy jako narzędzi wartościujących,
pozwalających ganić jakieś dzieło jako zbyt popularne. Publiczność bywa-
ła wszakże postrzegana nie tylko jako domena niskiego gustu i braku
ogłady, ale także jako źródło sądów prawdziwych, bo nie uwarunkowa-
nych handlowym bądź towarzyskim układem. O stronniczość natomiast
pomawiana była krytyka postrzegana niekiedy jako instrument rozstrzy-
gania napięć pomiędzy artystami albo jako instytucja o wyraźnie mer-
kantylnych celach.
Rekonstrukcje Wrigleya pokazują, że w XVIII-wiecznej Francji żywy
był mit artysty jako osoby równej królom na terenie swojej pracowni.
Triumf artysty nad władzą świecką i jego niezależność były częścią kon-
cepcji artysty jako jednostki, której celem nie jest ani władza, ani bogac-
two, lecz nie do końca zracjonalizowana potrzeba twórczej aktywności
izolująca w efekcie artystę od reszty społeczeństwa. Artysta jawił się jako
istota aspołeczna, odmiennie ubrana, przypominająca w swym wyobco-
waniu mnicha, która powstrzymując się od przyjemności codziennego ży-
loading ...