Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 298
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0300
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
298

ROSALYN DEUTSCHE

go rodzaju lewicowcy od dawna byli świadomi tego, iż totalitaryzm nie
jest wyłącznie zdradą marksizmu. Problemem dla nich jest niepowodze-
nie samego Marksa i ortodoksyjnych marksistów w zakresie dochowania
wierności wartościom wolności i praw człowieka. Najbardziej skostniali
marksiści są tak zaangażowani w kwestionowanie demokracji burżuazyj-
nej jako ukrytej formy kapitalistycznego panowania klas i w podkreśla-
nie, że równość ekonomiczna gwarantuje prawdziwą lub trwałą demokra-
cję, iż - jak zauważył jeden z autorów - są oni „niezdolni do dostrzeżenia
wolności w demokracji” czy „podporządkowania w totalitaryzmie”4. Cho-
ciaż antykomunizm odrzuca totalitaryzm i zawężenie demokracji do eko-
nomii, to poza tym nie ma powodów, żeby był on wystarczający. Nancy
Fraser rozsądnie nam przypomina: „Ciągle pozostaje wiele do zarzucenia
naszej aktualnie istniejącej demokracji”5. Wpływowe głosy w Stanach
Zjednoczonych często zamieniają „wolność” i „równość” w slogany, za po-
mocą których demokracje liberalne rozwiniętych kapitalistycznych kra-
jów są prezentowane jako przykładowe systemy społeczne, jedyny model
polityczny dla krajów wychodzących z dyktatury i realnego socjalizmu.
Tymczasem nieubłagana eskalacja nierówności ekonomicznej od lat 70. -
Stany Zjednoczone przodują w tym względzie - wzrost władzy korporacji
i gwałtowne ataki na prawa marginalnych grup społecznych odsłaniają
niebezpieczeństwa przyjęcia stanowiska afirmatywnego. Odnosząc się do
tezy Francisa Fukuyamy, iż ludzka walka przeciwko tyranii nieuchron-
nie kończy się demokracją kapitalistyczną, Chantal Mouffe pisze: „Musi-
my przyznać, iż zwycięstwo demokracji liberalnej jest w większym stop-
niu wynikiem upadku naszych wrogów, niż naszym własnym sukcesem”6.
Równolegle wyłoniła się równoważąca siła demokratyczna - prolifera-
cja nowych praktyk politycznych zainspirowanych ideą praw obywatel-
skich, np: ruchy na rzecz prawa do mieszkania, prywatności i wolności
przemieszczania dla bezdomnych lub deklaracje praw gejów i lesbijek do
publicznej kultury seksualnej. Zmierzając do uprawomocnienia margi-
nalizowanych społeczności, te nowe ruchy poszerzają prawa obywatelskie
i bronią ich, ale także propagują żądania nowych praw wynikających z
różnicujących się i lokalnych potrzeb. W przeciwieństwie do czysto abs-
trakcyjnych idei swobód obywatelskich, działania te nie usuwają z pola
uwagi społecznych warunków życia protestujących. Nowe ruchy społecz-
4 C. Lefort, The Question of Democracy, (w:) Democracy and Political Theory, Univer-
sity of Minnesota Press, Minneapolis 1988, s. 10.
5 N. Fraser, Rethinking the Public Sphere: A Contribution to the Critiąue of Actually
Existing Democracy, (w:) C. Calhoun (red.), Habermas and the Public Sphere, The MIT
Press, Cambridge 1992, s. 109.
6 Ch. Mouffe, Pluralism and Modern Democracy: Around Carl Schmitt, (w:) The Re-
turn ofthe Political, Yerso, London 1993, s. 117.
loading ...