Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 14.2003

Page: 85
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0088
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
ROGIER VAN DER WEYDEN: TRYPTYK NARODZIN CHRYSTUSA

85

zdolnościom i talentowi dyplomatycznemu, jednak jako przedstawiciel
niższego społecznie stanu mieszczańskiego, nie legitymizował się odpo-
wiadającymi jego znaczeniu politycznemu rodowymi posiadłościami
ziemskimi, jak arystokratyczni partnerzy z dworskiego otoczenia Filipa
Dobrego. Bladelin znalazł jednak finezyjne rozwiązanie tej sytuacji. Po-
przez fundację miasta, zachowując, a właściwie wynosząc do zaszczytnej
godności swą mieszczańską tożsamość, wkroczył na teren zarezerwowany
dla szlachetnych posiadaczy ziemskich; nie posiadając żadnej ziemi, zbu-
dował sobie taką posiadłość, jakiej wcześniej nie było na mapie116. W tym
kontekście towarzyszące mu obrazowe miasto urasta do wymiaru osten-
tacyjnego znaku, ucieleśniającego ambicje i dokonania nowego „miejskie-
go arystokraty”117.
Tym samym jeszcze ściślej konkretyzuje się więź pomiędzy klęczącym
przed Dzieciątkiem adoratorem a pojawiającym się za nim miastem.
W pewnym sensie wolno mówić w tym kontekście o jego roli zbliżonej do
funkcji atrybutu, motywu deskryptywnie związanego z postacią, a zara-
zem wyposażonego w pełni „logiczne” wyjaśnienie swej obecności w obra-
zie, wedle prymarnej dla mistrzów nowej sztuki niderlandzkiej zasady re-
alności warunków koegzystencji przedstawianych elementów obrazowych
(tutaj uzyskanej poprzez wpisanie miasta w pejzaż i „usprawiedliwienie”
jego obecności w scenie Narodzenia potencjalnym - lub oficjalnym - pod-
jęciem roli judejskiego Betlejem). Taki zabieg - równoczesnego funkcjo-
nowania na dwóch poziomach znaczeniowych - znajduje zastosowanie w
dziełach wczesnoniderlandzkich, zwykle w celu atrybuowania świętych
lub akcentowania ich miejsca w kompozycji118. Wyjątkowość ołtarza
Weydena polega jednak na tym, że mamy do czynienia z postacią nie
świętego, ale współcześnie żyjącego i zlecającego tę pracę dostojnika. Za
odczytaniem intencji widoku jako znaku przemawia też jego dość autono-
miczny sposób egzystowania w otaczającej go przestrzeni (osadzenie w
zaskakującym „topograficznie” zaniżeniu terenu, własny system perspek-
tywiczny, wreszcie brak pierścienia murów, bramy i zwyczajowych zabu-
dowań przedmieść). Uderza wreszcie zbieżność, jaka uwidacznia się na
płaszczyźnie między wyprostowaną postacią Bladelina i idealnie równo-
legle wyrastającą nad nim pionową budowlą wieży. Zamiast herbu „sta-
116 H. Belting, Ch. Kruse, op. cit., s. 115.
117 Rogier hat hier mit feinem Gespiir die gesselschaftliche Pratention eines Newcomers
genau getroffen (H. Belting, Ch. Kruse, op. cit., s. 115-116. Ta obrazowa manifestacja
nie musi przesądzać o bezpośredniej relacji widoku urbanistycznego zawartego w ołtarzu
i rzeczywistego miasta - Middelburga.
118 Np. w obrazie przypisywanym Janowi van Eyckowi i Petrusowi Christusowi zw.
Madonna z Kartuzemi świętymi (Nowy Jork) wieża, jako jeden z elementów miejskiego pej-
zażu za loggią, staje się, dzięki zbieżności położenia na płaszczyźnie, atrybutem św. Barba-
ry. Inny znany przykład zawiera Madonna przy kominku (Londyn) Roberta Campina,
gdzie przesłona kominkowa zdaje się „zastępować” aureolę wokół głowy Madonny.
loading ...