Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 14.2003

Page: 275
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0278
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
INSTYTUT HISTORII SZTUKI NA UNIWERSYTECIE RZESZY W POZNANIU

275

styczne (kolekcje itd.), które tworzyły się przez długie okresy dziejów. Na-
wet jeśli z lektury ekspertyz Kletzla można niekiedy wynieść wrażenie,
że opowiada się on za zachowaniem tradycyjnie ukształtowanych stru-
ktur, to jednak imperatywność tej postawy wciąż budzi wątpliwości.
Kletzl posługiwał się „niemieckim” kryterium selekcji albo stosował argu-
ment doraźno-polityczny, gdy (jak w większości przypadków) w grę wcho-
dziły polskie dwory, które można było wykorzystać do celów „państwowej
reprezentacji”53. Podczas przeglądu, wyceny, segregacji i zmiany przezna-
czenia „zabezpieczonych” zespołów obiektów historycy sztuki posługiwali
się i kierowali także innymi kryteriami i względami. Kryterium „czysto”
artystyczne (aczkolwiek tylko w odniesieniu do sztuki zachodniej) stoso-
wane w ocenie znalezionych dzieł sztuki było tak samo istotne, jak ich
znaczenie dla kultury niemieckiej na płaszczyźnie zarówno lokalnej, jak
też narodowej, a nawet dla „mocarstwowej” pozycji Rzeszy. W polu widze-
nia znajdowały się również techniczne uwarunkowania prowadzenia woj-
ny i problemy zaopatrzenia przesiedleńców. Nie sposób jednocześnie nie
zauważyć dowolności w obchodzeniu się ze spuścizną kulturalną, a także
gotowości do jej niszczenia.
Na koniec sformułujmy dwie uwagi. Z dużego zasobu materiałów
źródłowych na temat poznańskiego Instytutu spróbowałem wyodrębnić
zespoły wydarzeń natury ideowej, instytucjonalnej i związane z działa-
niami ludzi. To, w jaki sposób przyporządkować je do określonych pojęć,
pozostaje nadal kwestią otwartą. Na wstępie wprowadziłem niektóre po-
jęcia używane w tamtej epoce: polityczną, niemiecką, walczącą naukę,
nie teoretyzującego, lecz politykującego naukowca - wszystko w duchu na-
rodowego socjalizmu. Ogólnie rzecz biorąc, sytuację poznańskiej historii
sztuki da się umieścić w tej siatce pojęć. Ale nie wolno nam na tym poprze-
stać. Potrzebne są bowiem tutaj kategorie historii nauki, które interpreto-
wałyby opisaną sytuację: Czy chodziło podówczas o naukę, która bieżącą po-
litykę „tylko” komentowała, której „tylko” myślowo towarzyszyła, którą
legitymizowała? A może powinniśmy szukać innych pojęć, które trafniej i
dosadniej opisywałyby jej aktywną rolę na różnych etapach procesu histo-
rycznego? Skrajny zapewne przykład uniwersytetu Rzeszy w Poznaniu po-
kazuje, jak ochoczo, wielorako i głęboko historia sztuki zaangażowała się w
dramat lat 1939-1945 i tym samym stała się jego częścią. Wszelako właści-
wy opis i umiejscowienie tego przypadku wymaga perspektywy porównaw-
czej, której, gdy chodzi o historię sztuki, wciąż brakuje.
Uwaga druga. Czy los poznańskiej historii sztuki, z jej systemem war-
tości i wzorcami działania, był nieunikniony, ponieważ rozwijała się ona
°3 Por. ekspertyzę dotyczącą pałacu w Pawłowicach, (powiat leszczyński) z 21 czerwca
1941 r. (Poznań, Archiwum KI-RUPosen).
loading ...