Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 14.2003

Page: 321
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0324
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
DAWANIE TWARZY: UPUBLICZNIANIE I POLITYKA PROZOPOPEI ANDY’EGO WARHOLA

321

nie ze względu na zawarty w nich komentarz dotyczący przedstawionych
osób (którego zresztą dostarczają), ale dlatego, że ilustrują niespójności
towarzyszące rozpoznawaniu, zwracaniu się do kogoś, żałobie i tożsamo-
ści. Jak napisała Gertruda Stein: „Nie jest niezwykle trudno nie mieć toż-
samości, ale jest niezwykle trudno wiedzieć, że się nie ma tożsamości.
Można by rzec, że to jest niemożliwe, ale że to nie jest niemożliwe, udo-
wadnia istnienie wielkich dzieł, które takie właśnie są”19.
W twórczości Warhola towar i sława, reklama i elegia usytuowane są
w prozopopeicznej ekonomii, która pozbawia twarzy w chwili jej nadania,
kształtuje ją i zniekształca, która produkuje anonimowość w chwili, gdy
umożliwia rozpoznanie, i która nie rozróżnia między żywymi a zmarłymi.
Wykorzystując prozopopeję - w puszkach zupy Campbella, w elegijnych
portretach dopiero co zmarłej Marilyn Monroe i pogrążonej w żałobie Jackie
Kennedy, a także w makabrycznych obrazach ofiar katastrof - Warhol
nauczył się opłakiwania własnej nieobecności w świecie uprzednio rozpo-
znawalnych, upublicznionych obrazów; nauczył się nadawać twarz sobie
samemu. Jednak, jak w przypadku każdego towaru, trzeba było ponieść
pewne koszta.

ZA-WARTOŚĆ TWARZY

Mogę z całą pewnością stwierdzić, że moje życie zaczęło się dopiero wtedy,
kiedy spojrzałem na siebie jak na człowieka zmarłego.
J.-J. Rosseau, Wyznania20
Intymny związek portretów i żałoby został dostrzeżony przez współ-
czesnych Warholowi, a także przez osoby, które sportretował. Zdawały
sobie one sprawę, że o wartości portretów stanowi ich podobieństwo do
epitafiów. Podobno Jasper Johns powiedział Holly Solomon, której port-
ret namalowany przez Warhola właśnie obejrzał: „Cześć, Holly (całus) jak
się czujesz w roli zmarłej?”21 Na co ta odparła chełpliwie: „Będę wisieć je-
szcze długo po śmierci”, przyznając niejako, że portret czyni z niej zmar-
łą, obracając ją w objet d’art, w „Warhola”, i przez to nie tylko obdarzają
nimbem sławy, ale gwarantuje, że pamięć o niej zostanie zachowana dłu-
19 G. Stein, What Are Master-pieces and Why There Are So Few of Them, przedruk w:
The Gender of Modernism, red. B. K. Scott, Bloomington: Indiana University Press 1990,
s. 449.
20 J.-J. Rousseau, The Confessions of Jean-Jacąues Rousseau, New York: Modem Li-
brary/Random House 1975, s. 236. Wydanie polskie: Wyznania, przeł. T. Boy-Żeleński,
Warszawa: PIW 1956.
21 D. Bourdon, Andy Warhol and the Society Icon, „Art in America”, styczeń/luty
1975, s. 42.
loading ...