Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 15.2004

Page: 237
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2004/0239
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
UROJENIA

237

„ICONIC TURN”
Niezależnie od tego, jak się ocenia neo-Benjaminowskie teorie, po-
siadają one znaczące miejsce w historii najnowszej filozofii dlatego, że
zmierzyły się z fenomenem technicznie produkowanych światów obrazo-
wych. Pomogły one ująć wkroczenie obrazu do systemu komunikacyjnego
za pomocą pojęć o dużej sile przebicia: „wizualny przełom epok ”, pictorial
turn lub iconic turn. Najbardziej przebojowy był niewątpliwie pictorial
turn W. J. T. Mitchella, który zaznaczał pożegnanie ze - spointowanym
przez Richarda Rorty’ego jako linguistic timi4 przekonaniem - że wszel-
ki ruch myśli uwarunkowany jest językowo. Od Charlesa Sandersa
Peirce’a i Nelsona Goodmana aż do Gramatologii Jacques’a Derridy
i prób Michela Foucaulta odsłonięcia oddziaływania władzy w tym, co
niewypowiedziane, Mitchell wyprowadza przeciwną linię, żeby wyzwolić
to, co haptyczne i wizualne z okowów logosu i w ten sposób rozwinąć
modele myślowe, które byłyby w stanie sprostać światu obrazów elektro-
nicznych. Historia sztuki (według Mitchella) znajdowała się długo w sta-
nie uśpienia, aż obudził ją hałas tej kontrowersji. W zamieszaniu reflek-
syjnym powtarzała to, co inne nauki już pożegnały: linguistic turn. Ten
zwrot lingwistyczny zalał „naukowe czasopisma odkryciem, że sztuki
plastyczne są «systemami znakowymi», rządzonymi przez «konwencje»,
że malarstwo, fotografia, rzeźba i dzieła architektoniczne są pełne «tek-
stualności» i «dyskursu»”4 5.
W pamiętnej sekcji międzynarodowego kongresu historyków sztuki
w Berlinie w 1992 roku można było śledzić apogeum tej spóźnionej pogo-
ni. Jako utracone jawiło mi się wtedy wszystko to, co historię sztuki,
a przede wszystkim jej przedmiot, czyni niesubstytuowalnym, i - w obli-
czu „wizualnego przełomu epok” - absurdem wydawało mi się adapto-
wanie metod lingwistycznych, z którymi - jako zużytymi - żegnano się
właśnie w innych obszarach. Sądziłem, że historia sztuki powinna raczej
wzmocnić swój własny obszar przedmiotowy, który pozwoliłby jej przy-
znać „pewnego rodzaju przewodnią rolę w obrębie nauk humanistycz-

4 R. M. Rorty, Metaphilosophical Difficulties of Linguistic Philosophy, (w:) idem
(ed.), The Linguistic Turn, Chicago-London 1992 [1967], s. 1-39 (34); por. autoironiczne
posłowie z perspektywy 25 lat, ibidem, s. 371-374 (374). O tym ostatnio: J. Habermas,
Rortys pragmatische Wende, „Deutsche Zeitschrift für Philosophie”, R. 44, 1996, nr 5,
s. 715-741; por. rozważenie blasków i cieni tego „zwrotu” (turn) przez Jürgena Trabanta,
(w:) idem (Hrsg.), Sprache denken. Positionen aktueller Sprachphilosophie, Frankfurt am
Main 1995, s. 9-26.
5 W. J. T. Mitchell, The Pictorial Turn, ,Artforum”, March 1992; przekład niem.
(w:) Ch. Kravagna (Hrsg.), Privileg Blick. Kritik der visuellen Kultur, Berlin 1997, s. 15-
40 (17).
loading ...