Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 30
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0032
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
30

ADAM SOĆKO

podobniej na płaszczyźnie czysto artystycznej. Na korzyść tej wizji prze-
mawiają dwie ważkie okoliczności. Po pierwsze, samo położenie Chełmna
na wysokim brzegu żeglownej rzeki, a przy tym - w znacznym od niej
oddaleniu. Sytuacja Chełmna pod tym względem bardzo przypomina
lokalizację Xanten na wysokim brzegu Renu. A zatem - wieże chełmiń-
skie obliczone były nie tylko na ogląd z wnętrza miasta, ale także - jeśli
nie przede wszystkim - na widok panoramiczny od strony rzeki - tak jak
w Xanten. Zapewne dlatego też zdecydowano się skoncentrować bogatą
dekorację jedynie na wyższych kondygnacjach wież widocznych ponad
murami miejskimi i dachami domostw. Drugiego argumentu dostarcza
rozplanowanie korpusu. Rzadkie w tym czasie rozwiązanie hali o trzech
niemal równych wielkością, stosunkowo szerokich nawach trudno było
uzgodnić z koncepcją typowej fasady dwuwieżowej. Te wznoszono bo-
wiem głównie w kościołach budowanych na planie bazyliki, gdzie szero-
kość naw bocznych znacznie ustępowała szerokości nawy głównej. Szero-
kość nawy bocznej wyznaczała zatem parametry kwadratowego przęsła
wieżowego. Zależność tę doskonale ilustruje plan kościoła Świętej Elżbie-
ty w Marburgu. Architekt kościoła chełmińskiego, decydując się na wpro-
wadzenie nowoczesnego rozplanowania korpusu, musiał zdawać sobie
sprawę, że szerokie nawy boczne trudno będzie połączyć płynnie z ma-
sywem wieżowym. Nie dysponował przy tym pewnie zbyt szerokim zaso-
bem rozwiązań wzorcowych, bowiem w Nadrenii i Północnej Westfalii
przeważały kościoły o fasadach jednowieżowych. Gotowego wzoru fasa-
dy dwuwieżowej o wystarczająco szerokich bokach wież, by uzgodnić je
z koncepcją rozplanowania korpusu, dostarczyła architektowi kolegiata
w Xanten, którą to budowlę znał on niewątpliwie z autopsji.
Choć powyższe rozważania dotyczące powodów przejęcia z Xanten
koncepcji architektonicznej i odwzorowania jej w Chełmnie wymaga
jeszcze dalszej weryfikacji, to już na obecnym etapie badań można
stwierdzić, że dwie kwestie podnoszone dotąd w literaturze problemu nie
znajdują uzasadnienia. Po pierwsze - sięgnięcie po wzorzec wież kolegia-
ty w Xanten ujawnia, że w przypadku masywu chełmińskiego przerzut
formalny dokonał się zupełnie niezależnie od możliwości przekazywania
modeli architektonicznych kanałami wewnątrzzakonnymi, jak chciał
tego Olaf Asendorf. W tym przypadku można się liczyć z kreatywną po-
stawą samego architekta, którego zadaniem było po prostu stworzenie
projektu reprezentacyjnego masywu dwuwieżowego. Równie dobrze jed-
nak dzieło wzorcowe mogło zostać wskazane przez inwestora, czyli decy-
dentów krzyżackich nadzorujących budowę. Po drugie - wbrew opinii
Teresy Mroczko fasada dwuwieżowa w Chełmnie ani nie ma południo-
woniemieckiej genezy, ani nie wykazuje związków z architekturą o pro-
gramie katedralnym. W przypadku Chełmna zaadoptowano po prostu
loading ...