Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 53
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0055
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
INTERTEKSTUALNOŚĆ I MALARSTWO

53

wypowiadającej pewien sens, „zewnętrzność symbolicznego”, stanowi we-
dług Lacana obszar nieświadomości, niepanowania nad językiem, w któ-
rym przemawia Inny, czyli sam język, zakłócając pożądany porządek
sensu wypowiedzi. „Nieświadomość to dyskurs Innego” - głosi słynna
Lacanowska formuła40. Gdy mówi podmiot, zza niego przemawia w isto-
cie ów Inny, na którego dyskurs podmiot odpowiada. Stosunek między
świadomością a nieświadomością wypowiedzi określa ambiwalencja we-
wnętrzności i zewnętrzności. Dyskurs nieświadomości - zewnętrze tego,
co uwewnętrznione - nakłada się na dyskurs świadomości, ingeruje weń,
nie jest od niego oddzielny. Dla oddania tego ambiwalentnego związku
Lacan określił go mianem extimite, „ekstymność”, znoszącym opozycję
wnętrza i zewnętrza, własnego i obcego41. Notabene, podobnie stosunek
świadomości i nieświadomości czytelny w wypowiedzi językowej ujmuje
Jonathan Culler, komentując Derridiańską koncepcję znaczenia: „nie-
świadomość jest nadwyżką tego, co się mówi, w stosunku do tego, co się
wie, albo tego, co się mówi, w stosunku do tego, co się chce powiedzieć”42.
Wnioski płynące dla hermeneutyki z teorii Lacana przypominają te,
do których prowadzą rozważania Heideggera, chociaż przybierają formę
bardziej radykalnych konstatacji. Skoro w wypowiedzi - dodajmy: rów-
nież w tekście - współbrzmi ze sobą dyskurs świadomości, zorientowany
na wyrażenie intencji podmiotu, oraz niekontrolowany przez nią, zara-
zem kształtujący i odkształcający jej mowę dyskurs Innego, język, to
błędne okazuje się założenie hermeneutyki logocentrycznej i „narcy-
stycznej”, nastawionej na wydobycie spójnego, jednolitego sensu całej
wypowiedzi, tak jakby jej struktura była w pełni podporządkowana logi-
ce autorskiego zamysłu i Innego nie dopuszczała do głosu. Fałszywe jest
leżące u podstaw tej hermeneutyki wyobrażenie autora jako samoświa-
dornego podmiotu, ponieważ podmiot, kształtowany przez język, który
poza jego świadomość i zdolności poznawcze wykracza, nie może zrozu-
mieć sam siebie. Jak pisał Lacan, Język w takim samym stopniu
umieszcza nas w Innym, co radykalnie broni nas przed jego zrozumie-
niem”43. Ten sam niekontrolowany, nieświadomie działający system języ-
ka oddziela interpretatora od pożądanej przez niego możliwości odtwa-
rzającego przechwycenia jednolitego, autorskiego sensu cudzej wypowie-
dzi, który niepodzielnie by nad nią panował. Interpretator, poszukując

40 J. Lacan, Ecrits, Paris 1966, s. 379, cyt. za: M. P. Markowski, Z powrotem do La-
cana!, „Literatura na Świecie”, 2003, nr 3-4, s. 381.
41 Zob. P. Dybel, Urwane ścieżki..., op. cit., s. 266-267.
42 J. Culler, On Deconstruction, op. cit., s. 127.
43 J. Lacan, Le Seminaire II: Le moi dans la theorie de Freud et dans la techniąue
de la psychanalyse, texte etabli par Jasques-Alain Miller, Paris 1978, s. 336, cyt. za:
M.P. Markowski, Z powrotem do Lacana!, op. cit., s. 383.
loading ...