Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 16.2005

Page: 61
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2005/0063
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
INTERTEKSTUALNOŚĆ I MALARSTWO

61

w istocie dowolny, okazuje się kwestią indywidualną. Jakikolwiek znak
„może zawsze przypominać to wszystko, co da się z nim skojarzyć w taki
czy inny sposób”68. Zasada obiektywnego uszeregowania wyznaczona
wyłącznie stopniem pokrewieństwa znaczonych przestaje obowiązywać.
Dochodzi do głosu podobieństwo na poziomie znaczących. Tak poszcze-
gólne fragmenty, jak i całość signifiant znaku - w przypadku słowa
brzmienie kolejnych sylab i współbrzmienie ich ze sobą — stają się poten-
cjalnymi punktami wyjścia różnych szeregów asocjacyjnych, mogących
wiązać znaki na zasadzie przypominania jednych przez drugie pod ja-
kimś względem. „Składniki rodziny asocjacyjnej nie ukazują się ani
w ograniczonej liczbie, ani w określonym porządku”69. Wielokierunkowe
łańcuchy skojarzeń wybiegających z danego znaku, teoretycznie nieskoń-
czone i dowolnie uporządkowane, ogranicza wyłącznie indywidualna kon-
figuracja pamięci użytkownika kodu, a jeśli znak pojawia się w struktu-
rze komunikatu, rolę ograniczającą pełnią związki syntagmatyczne oraz
nastawienie odbiorcy na zrozumiałość całego przekazu70. W każdym ra-
zie relacja między komunikatem a kodem pozostaje zapośredniczona
przez subiektywną i podświadomie działającą pamięć kodu, inną - jak
można przypuszczać - po stronie nadawcy, inną po stronie odbiorcy.
Paradygmatyczna, asocjacyjna oś rozumienia przekazu na tle systemu
znakowego jest nieuchronnie naznaczona alternatywnością międzyzna-
kowych skojarzeń71. Odczytywane znaki zyskują znaczenie wchodząc
w asocjacje nie z samym systemem, lecz tylko z tymi znakami podobny-
mi, które podsuwa pamięć odczytującego. Tak przedstawiony mechanizm
psychologiczny rozumienia znaków zbliża semiologię de Saussure’a -
mimo wszystkich różnic, podkreślanych między innymi przez Derridę
- do semiotyki Peirce’a z jej kluczową kategorią interpretantu. Trafnie tę
zbieżność wychwycił Roman Jakobson, opisując paradygmatyczny wy-
miar funkcjonowania języka w Peirce’owskich terminach72. W świetle
obu koncepcji odbiorca rozumie znak przekładając go na inny znak, wy-
wołany z pamięci dzięki takiemu czy innemu podobieństwu.
Mechanizm kojarzenia się słów użytych w tekście z innymi słowami,
działający na poziomie signifiant ponad syntagmatycznym powiązaniem
wyrazów ze sobą i odniesieniem każdego z nich do kodu językowego, ob-

68 Ibidem, s. 134.
69 Ibidem.
70 Ibidem, s. 133-134.
71 Ten aspekt teorii de Saussure’a, rozwinięty później przez J. Lacana, omawia sze-
rzej R. Meyer-Kalkus, Jacąues Lacan: psychoanaliza jako lingwistyka mówienia, „Teksty
Drugie”, nr 1-2, 1998.
72 R. Jakobson, W poszukiwaniu istoty języka. Wybór pism, oprać. M.R. Mayenowa,
Warszawa 1989, t. 1, s. 143-144, 155-156, 364.
loading ...