Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 24.2013

Page: 72
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2013/0074
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
72

JACEK JAŹWIERSKI

re obok pionierskiej książki literaturoznawcy, Frederica Willeya Hillesa5,
miały na nowo przywrócić artyście należne mu miejsce w dziejach angiel-
skiej sztuki, a przede wszystkim myśli o sztuce; miejsce, którego przez
cały wiek dziewiętnasty konsekwentnie mu odmawiano. Zarówno Wil-
liam Blake, mający osobiste powody, by Reynoldsem gardzić, jak też
William Hazlitt i John Ruskin, którzy takich powodów nie mieli, sku-
tecznie podważyli jedność myśli i dzieła pierwszego prezydenta londyń-
skiej akademii, będącą rzeczą oczywistą za jego życia i tuż po śmierci.
Przyjaciel i wykonawca testamentu Reynoldsa, Edmund Burke, pisał
w nekrologu artysty: „Jego malarstwo obrazuje jego nauki, nauki zaś zda-
ją się wywiedzione z malarstwa. Nad teorią sztuki panował równie do-
skonale, jak nad jej praktyką. Takim malarzem mógł być tylko głęboki
i przenikliwy filozof’6. Ruskin dla odmiany powiadał, że Reynolds „naro-
dził się, by swymi nakazami uczyć wszelkich błędów, wszelkiej zaś do-
skonałości własnym przykładem”7, a Blake nie był nawet w połowie tak
łaskawy. Nazywał Reynoldsa „prezydentem idiotów”, „kłamcą” i „łotrem”,
w jego Rozprawach o sztuce, których egzemplarz opatrzył komentarza-
mi8, widział same sprzeczności i przejaw znienawidzonego racjonalizmu
i empiryzmu, teorię w nich zawartą nieustannie zderzał z malarską
praktyką jej autora, a w tej dostrzegał wyłącznie znamiona upadku, czyli
wenecki i flamandzki koloryzm, któremu, jak na ironię, Reynolds całe
życie się przeciwstawiał. Jako zdroworozsądkowy racjonalista, estetyczny
empirysta i tradycjonalista, czy wręcz konserwatysta, Reynolds stał się
pierwszą ofiarą romantycznej rewolucji, która wzgardziła nim w imię
kultu natchnionego geniuszu i zepchnęła jego myśl o sztuce do roli histo-
rycznego świadectwa artystycznego ancient regimeu. Jako teoretyk sztu-
ki Reynolds w wieku dziewiętnastym w zasadzie nie istniał9.
Edgar Wind był szczególnie dobrze przygotowany na londyńskie spo-
tkanie z Reynoldsem. W 1931 roku wydał w serii Vorträge der Bibliothek
Warburg rozprawę Humanitätsidee und heroïsertes Portrait, poświęconą
próbie uzgodnienia osiemnastowiecznego angielskiego malarstwa portre-
towego z tamtejszą filozofią, której prezydent akademii siłą rzeczy był
jednym z kluczowych bohaterów, zaś już w Londynie, pomiędzy 1937
a 1943 rokiem, napisał kilka mniejszych lub większych tekstów na temat,
który nieprzypadkowo musiał mu się wydać szczególnie atrakcyjny: Rey-

5 F.W. Hilles, The literary career of Sir Joshua Reynolds, Cambridge 1936.
6 The Works of Sir Joshua Reyfiolds, ed. E. Malone, t. 1, London 1797, s. lxix.
7 Cyt. za: Ch. Mitchell, Three Phases of Reynolds’s Method, s. 35.
8 W. Blake, Annotations to ‘The Works of Sir Joshua Reynolds’, (w:) The Complete Po-
etry and Prose of William Blake, red. D. Erdman, Berkeley-Los Angeles, s. 635-662.
9 Por. J. Graham, Posthumous Fortunes, (w:) Sir Joshua Reynolds. The Acquisition of
Genius, red. S. Smiles, Bristol 2009, s. 161-167.
loading ...