Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 24.2013

Page: 135
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2013/0137
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
DECYDUJĄCA DEKADA (1881-1890): OKRES MONACHIJSKI JANA BOŁOZA ANTONIEWICZA

135

wionę podstaw, choć z drugiej strony, na Scherera powołał się Bołoz już
wcześniej, w znanym nam omówieniu Zeitschrift für vergleichende Litte-
raturgeschichte Kocha103, a teraz tylko wzmocnił argumentację konkret-
nym cytatem. Uczniowie Bernaysa, choć tworzyli środowisko wewnętrz-
nie zróżnicowane, mieli równie silną świadomość, co członkowie „szkoły
Scherera”, odrębności - często odczuwanej jako antyteza - między Mona-
chium i Berlinem. Bernays wysyłał swoich seminarzystów do Berlina, by
sami przekonali się na czym polega różnica między nim a Schererem. Jak
zanotował w 1879 roku w swoim dzienniku:
Muncker jest obecnie także w Berlinie u Kocha i Wiillnera. Ci trzej mieszkają razem,
całe seminarium Bernaysa. Słuchając Scherera, są do mnie przywiązani bardziej
niż kiedykolwiek. Koch idzie w swoim nieakceptującym sądzie jeszcze dalej niż
Muncker104.
A jednak, gdy po śmierci Scherera katedrę berlińską obejmował po nim
jego najwybitniejszy uczeń Erich Schmidt105, z którym Bernaysa łączyły
bliskie stosunki, pisał do niego:
Z Twoim wstąpieniem na katedrę berlińską wiążę jeszcze jedną całkiem konkretną
nadzieję. Twoje przejrzyste, pozbawione uprzedzeń nastawienie — by nie powiedzieć:
Twoja przyjaźń do mnie - nie przyczyni się do tego, że utrzyma się wynalezione - nie
chcę wiedzieć w jakim celu - przeciwieństwo między berlińską i monachijską szkołą.
O tej ostatniej, założonej rzekomo przeze mnie szkole, jej założycielowi nic nie wia-
domo. (...) moja najgłębsza pogarda kieruje się przeciw wszystkiemu, co przypomina
machlojki kliki106.
Nadzieja Bernaysa nie do końca się spełniła, o ile Schmidt nadal pod-
trzymywał bliskie stosunki z Bernaysem107, o tyle typowi przedstawiciele
103 Ale zarazem informując, że tego samego zdania był Bernays, który zwykł był dzie-
lić się nim w kręgu uczniów - niczego, dodajmy od siebie, na ten temat niestety nie publi-
kując, w odróżnieniu od Scherera: do zacytowania pozostawał zatem on, a nie Bernays.
104 Cyt. za: B. Hamacher, Michael Bernays -„lettern, die die weit bedeuten”, op. cit., s. 88.
105 Zob. W. Höppner, Erich Schmidt (1853-1913), (w:) Ch. König/H.-H. Müller/W. Rö-
cke (Hg.), Wissenschaftsgeschichte der Germanistik in Porträts, op. cit., s. 80-94; poza tym
literatura jak w przyp. 101.
106 List z 18 grudnia 1886 roku. Cyt. za: B. Hamacher, Michael Bernays - „lettern, die
die weit bedeuten”, op. cit., s. 89.
107 W długiej przedmowie Bernays zadedykował Schmidtowi pierwszy tom swoich
pism: M. Bernays, Schriften zur Kritik und Litteraturgeschickte, t. I: Zur neueren Littera-
turgeschickte, Stuttgart 1895. Z kolei ich drugi tom, który ukazał się już po śmierci Ber-
naysa (Leipzig 1898), Schmidt opatrzył swoją przedmową. Stwierdził w niej jednak, że na
tym wydawanie pism Bernaysa należy skończyć. Dopiero uczniowie Bernaysa na czele
z Georgiem Witkowskim doprowadzili do edycji dwóch kolejnych tomów pism (zob. G. Wit-
kowski, Vorrede, (w:) M. Bernays, Schriften zur Kritik und Litter atur geschickte, t. III: Zur
neueren und neuesten Litter atur geschickte, Leipzig 1899, s. V-XIV); czwarty tom (Berlin,
1903) redagował również Witkowski.
loading ...