Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 2.1983

Page: 127
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1983/0157
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
POZNAN ARTYSTYCZNY

127

tyści przeciw filistrom etc. Jeśli z drugiej strony weźmiemy pod uwagę
przykłady akceptacji (jak choćby długotrwała przychylność wobec „Pla-
styki”), to może to pozwolić uszczegółowić jeszcze ów system, zwłaszcza
w aspekcie zasięgu możliwości „oswajania” dzieł, czy też sposobów jego
funkcjonalizacji; poprzez akceptowanie dzieł realizujących różne poetyki
ujawnić zjawisko naginania ich do odmiennych konwencji odbiorczych
i zakres możliwości owego naginania41. Oto przykład powiązany z na-
szą problematyką: jeśli wyobrazimy sobie funkcjonalizację sztuki jako
opis ziemi”, jako ważny element systemu konwencji, co pociąga za
sobą określone przeświadczenie o powinnościach artysty, to „pomieści”
ona zarówno „inwentarze” Gosienieckiego jak pejzaże Dołżyckiego czy
nawet Spychalskiego. Mówiąc ogólnie — przykład ten wydaje się o tyle
uzasadniony, że dla większości uchwytnych w Poznaniu systemów kon-
wencji wspólnym rysem mogłoby się okazać odrzucenie „autotelicznośei”
sztuki, a więc przydzielanie jej jakiejś zewnętrznej wobec niej funkcji
ozy służby. Przypuszczanie to batridtao iqgó,linie, ale jiafk sąd Izę, może liicżyć
na rozległą motywację w tradycji. Potwierdza je też np. program szkoły
— ukonstytuowanej jako Państwowa Szkoła Sztuk Zdobniczych i Prze-
mysłu Artystycznego. Szkoła z kolei naprowadza nas na zagadnienie
artystów-przybyszów, bo wszak artyści z Poznania nie tylko uciekali;
większość kadry nauczającej w szkole — to przybysze. W takich przy-
padkach podstawowe wydaje się pytanie, czy przyjazd do ośrodka wy-
tycza cezurę w twórczości i w jakim kierunku idą zmiany, w jaki czas
po przyjeżdzie zmiany te następują i jak się mają w tutejszych syste-
mach kioinwemicjliFakt, że w. Poznaniu osiialda spora liczba artystów,
stwarza szerokie pole dla takich testów i ich porównań; zmiany bywają
uchwytne, jak się twierdzi w stosunku np. do twórczości Pautscha, Doł-
życkiego czy Mondrala. Także spora ilość odnotowanych miejsc wysta-
wiania sztuki stwarza możliwość z jednej strony uchwycenia różnic ich
„nastawiania” .(Zróżnicowanie pod tym względem imp. Muzeum Wielkopol-
skiego, TPSP i Bazaru jest uchwytne), z drugiej — odtworzenia swoi-
stego systemu przestrzennego, rozłożenia „miejsc artystycznych” w mie-
ście i powiązań między nimi. Co zaś do pomników — pozwolę sobie na
refleksję innej nieco natury: uderzają analogie między pomnikiem

41 „.. . odbiorcy niedostępna jest dana konwencja, ale on jej nie odrzuca,
wprowadza zaś w sy*stem konwencji sobie znanych, niejako adoptuje ją, narzuca
jej sensy, w które na pewno pierwotnie nie Ibyła wyposażona”. M. Głowiński,
oip. cit., s. 73- 74, por. też J, Culler, op. cits., oraz — na temat „lektury funk-
cjonalnej” — J. Lalewicz, Komunikacja językowa i literatura. Wrocław—(War-
szawa.—Kraków—Gdańsk 1975, s. 110 - 113.
42 Badanie momentu wejścia artyisty w nowe środowisko, jako dające możli-
wość uchwycenia genius loci, zaleca H a u s s h e r, qp. cit., s. 171.
loading ...