Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 4.1990

Page: 70
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1990/0094
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
70

B; BAKUŁA

daniach intertekstualnych „krytyki źródeł” 34v Cóż bowiem ma uczynić krytyk, nie
mówiąc już o odbiorcy mniej profesjonalnym, mając przed sobą obraz-palimpsest,
w którym przez nałożone wierzchnie warstwy przebijają inne, a przez nie widać
następne. Do takich tekstów należy Mona Dali. (What Dali sees when he looks at
Monahisa) (1954) Philipe’a Halsmana (il. 10). Fotografia obrazu Leonarda da Vinci,
wielkości oryginału, zawiera w sobie killca co najmniej cytatów, wklejeń i domalowań,
pełna jest aluzji i zagadek. Podstawą wszelkich zabiegów jest fotografia, lecz nie
autentyku, ale jego oleodruku. Odsyła to natychmiaśt do słynnej akcji Marcela
Duchampa, który w roku 1919 wystawił podobny óleodruk pt. Mona Lisa. L.H.
O.O.Q. dorysowując Giocondzie wąsy i bródkę a la hidalgo. Skojarzenie z dzia-
łalnością Duchampa jest na miejscu, niemniej okazuje się, iż wąsy, które widać na
replice Halsmana, tylko pośiednio odwołują się do tej akcji. Tak naprawdę są bo-
wiem własnością jednego z portretów Salvadora Dali, skąd Halsman wyciął je razem
z innymi szczegółami. Ukrywa się ów portret pod wizerunkiem Giocondy, tylko
w określonych miejscach przebijając warstwę wierzchnią. Mona Lisa spogląda na
widza oczyma Salvadora Dali, a jej ręce, ręce niemłodego mężczyzny, pieszczą garść
złotych monet. Należałoby więc od razu wspomnieć o anagramie utworzonym niegdyś
przez Andre Bretona od imienia i nazwiska — Salvador Dali — „Avida Dollars” 35.
Ten zlepek słowa francuskiego i angielskiego tłumaczy się jako „chciwa dolarów”.
Bezcenna Wartość oryginału i powszechnie znany merkantylny stosunek artysty do
własnej twórczości splatają się w jeszcze jeden krąg samoobjaśnień repliki Hals-
mana.

Sens metaprzedstawienia „zgęszczającego” w sobie epoki i style tworzenia, czy
bycia w sztuce, nie polega bynajmniej na tym, by rozpoznając podobieństwa, prześliz-
giwać się po warstwie aluzji. W tekście Halsmana toczy się dyskusja wykraczająca
poza krąg aluzyjności i anegdotyczności. Dotyczy ona następowania i jednoczesnego
współistnienia trzech płaszczyzn ideologii i sztuki XX wieku: obszaru jej mitów,
degradacji mitów i wreszcie mitu degradacji mitu. Polemiczny ciąg zmierza u Halsma-
na do ukazania pozytywnego i twórczego w sumie kierunku przemian sztuki. Nadal,
między obszarami deformacji, szyderstw, zawłaszczeń tkwi wciąż ta sama, niezmienna
MonaLisa, automodel kultury, zwierciadło, które nie zaraża się zmiennością rzeczy
i spraw odbijanych.

Zrealizowana za pomocą wielu środków plastycznego wyrazu palimpsestowa
struktura Mony Dali odsyła do najbardziej dramatycznych doświadczeń sztuki XX
wieku związanych z kolejnymi kryzysami jej tożsamości z kulturą, a zarazem wskazu-
je na kierunek ich przezwyciężania.

Należałoby jeszcze rozpatrzyć metatekst, który aranżuje fikcję „pomieszania
języków”, dialog wielu ąuasi-metaobrazów wewnątrz jednej przestrzeni malarskiej

34 J. Kristeva, La Revolutioń du langagepoetigue, Paris 1974, s. 60.
* 5 U. Eco, Samogwałt sztuki, „Forum” 1978, nr 48, s. 20.
loading ...