Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 4.1990

Page: 93
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1990/0117
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
JĘZYK HISTORII SZTUKI

93

tui ze 13), lecz słowa o kształtach. To jego podstawowa słabość 14, najbardziej ogólnej
natury. Z niej wynikają dałsze, związane z trudnością sprowadzania widzialnego
do językowego i nieadekwatnością języka w wyrażaniu zjawisk wizualnych 15.
Paiafrazując powiedzenie Herraana Kahna, można rzec, że historia sztuki to „mó-
wienie o tym, co nie do wypowiedzenia”. Stawia s :ę zatem pytanie podstawowe: jak
można raówić o malarstwie? John Passmore zwraca uwagę, że bardzo trudno, nie mó-
wiąc o jego związkach z czymś innym: innymi obrazami, innymi sztukami, wiarą, idea-
mi, ruchami społecznymi itp. 16. Spostrzeżenie to rozwija Michaeł Baxandall, którego
książka o języku, jakim włoscy humaniści XV wicku foimułowali swe wypowiedzi

0 sztuce stanowi rzadki — jak dotąd — przykład tego rodzaju badań 17. Język historii
sztuki jest pośredni, i to na wielu płaszczyznach. Mało jest terminów właściwych
wprost malarstwu. W wypadku sztuk przedstawiających można mówić o prezento-
wanych obiektach tak, jakby były realne albo jak realne — lub nie — zdają s:ę być,
ale przydatność talciego opisu jest ograniczona. Innym wyjściemjest porównywanie
malarstwa z czymś innym: przez proste porównanie lub częściej przez metafory

1 przenoszenie do języka mówiącego o sztuce słów uźywanych w innej dziedzinie.
Można też charakteryzować cechy malarstwa przez przypisywanie im przyczyn lub
skutków. Możemy odwołać s :ę do procesów lub intencji, w wyniku których powstały,
albo do oddźwięku, jaki w nas wywołały. Są to tylko najprostsze językowe chwyty,
których używają wszyscy piszący o sztuce. W każdym razie bardzo niewiele można
powiedzieć o malarstwie w prostych terminach opisowych. Jest to ten rodzaj aktyw-
ności językowej, która szczególnie narażona jest na presję języka, w którym uwagi są
czynione. Jeszcze jedna słabość języka mówiącego o sztuce wynika z faktu, iż linearna
forma naszego dyskursu jest niezgodna z charakterem przedmiotu wypowiedzi, tj.
dzieła sztuki, jak też z charakterem naszej percepcji 18.

13 Szereg wypowiedzi na ten temat, czynionych głównie w kontekście zasadności malarsko-
literackich paralelizmów, wzajemnego zapożyczania terminów i metod przez historię sztuki
i literaturoznawstwo zawartych jest w poświęconym porównawczemu badaniu sztuk plastycznych
i literatury numerze „New Literary History”, T. 3, 1972, nr 3, zwlaszcza O. Grabar, History of
Art and History of Literature: Sotne Random Thoughts, s. 566 nn.

14 W dyskusji nad niniejszym tekstem, który przedstawiony był na seminarium metodolo-
gicznym w Nieborowie pt. Sztuka i wojna, M. Porębski wyraził przekonanie, iż łiteraturoznawstwo
posługując się tym samym językiem co literatura miesza je. Odmienność języka historii sztuki
od języka jej przedmiotu badań nie jest słabością, lecz szansą. Przyznaję, że jest ona wyzwaniem,
któremu jednak historia sztuki nie zawsze potrafi sprostać.

15 J. Paris, Painting and Linguistics, [Pittsburgh] 1975, s. 3 nn.

16 J. Passmore, History of Art and History of Literature. A commentary, „New Literary
History”, T. 3, 1972, nr 3, s. 577.

17 M. Baxandall, Giotto and the Orators. Humanist obseroers of painting in ltaly and the
discooery of pictorial composition 1350 - 1450, Oxford 1971.

18 Tamże, s. 45 n. W bardziej usystematyzowany sposób te same uwagi podane są w arty-
kule M. Baxandall, The Language of Art History, „New Literary History”, T. 10, 1978/79,
s. 453-465.
loading ...