Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 4.1990

Page: 111
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1990/0135
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
GIOTTO

111

gestów; jak zawsze w obrazie skończonym ten obszar działania zostaje obsadzony
postaciami i przedm otami, jak i przestrzennie zróżnicowany. Istniejące napięcie
między postacią a polem obrazowym czyni prawie niemożliwym taki ogląd, w którym
można by zobaczyć jedno bez drugiego. A przecież już minimalne przesunięcie postaci
zmienia w sposób zasadniczy zależność między figurą a polem obrazowym (il. 10).
W tym wypadku postać jedynie „znajduje się” w polu obrazowym, lecz nie „odnosi
się”, do niego tak, żeby puste poie, które znajduje się przed nią, stało się jej obszarem
działania. Pole obrazowe traci więc swoją siłę ewokacyjną, jest ono niczym okno,
jedynie zewnętrznym, pozbawionym duchowego znaczenia, warunkiem pojawienia
się postaci wewnątrz czworokąta. Zostało zatracone wzajemne napięcie między
figurą a polem obrazowym. Natomiast przy układzie niezmienionym (il. 9), to znaczy
na rysunku górnym, w polu obrazowym ujawnia się cała siła postaci Jezusa, pole
staje się współrealnym, czyli pełnym napięć uzupełnieniem figury i jej gestów, jak
i odwrotnie — także postać przez swoje gesty i swoje miejsce w obrazie wchodzi
w napięcie z poiem obrazowym i uzasadnia jego takie a nie inne wymiary. Nie można
przecenić tego osiągnięcia w kompozycyjnym kunszcie Giotta, które sprawia, że
postać i pole intensyfikują się wzajemnie, zamiennie i wyraźnie. Przez miejsce głównej
postaci akcji w polu obrazowym jej siła wypowiedzi zostaje spotęgowana niezależnie
od dynamiki jej samej, jak i odwrotnie; również pole obrazowe, ograniczone tak a nie
inaczej,w wyniku tego spotęgowania, jawi sięjako efekt konieczny; zaś ów konieczny
efekt jest wynikiem prowidencji.

Tym zaś, co łączy jednostki kompozycji obrazu w całość, jest dostrzegana
w różnych interpretacjach obrazu Wskrzeszenia skośna l.inia pagórka grobowego,
połączona z postacią Jezusa, wszelako rozumiana tak, że wartość kierunkowa opada
ku Jezusowi. Możliwe jednak, iż jest to pomyślane tak, że linię wzgórza należy ro-
zumieć jako wychodzący od Jezusa impuls ku górze. Przyglądając się jej dokładnie,
można zauważyć ponad postacią Łazarza załamanie się linii wzgórza grobowego.
Istnieje nawet linia pionowa, która prowadzi w dół od załamania się linii wzgórza
grobowego i powtarza zarys płeców Łazarza. Wskutek tego powstaje zależność
kompozycyjna między postacią Jezusa, linią wzgórza grobowego i postacią Łazaiza.
Z zależnością istniejącą między Jezusem a Łazarzem wiąże się również siła spojrze-
nia, z jaką Jezus patrzy na Łazarza.

Usankcjonowana przez tekst konfrontacja Jezusa i Łazarza oznacza właściwy
cud, czyli rozkaz Jezusa: „Łazarzu, wyjdź z grobu!”. Oczywiście, ściśle biorąc, jest to
nieprzedstawialne, ponieważ niemożliwe jest, aby w momencie wypowiadania słów:.
„Łazarzu, wyjdź z grobu!” mogła zaistnieć rzeczywista, czasowa zgodność między
mówiącym jeszcze Jezusem a wstającym już z grobu Łazarzem; ponieważ w momencie
wypowiadania tych słów Łazarz powinien jeszcze wychodzić z grobu, a nie stać już
przed grobem, a tym bardziej być już rozwiązywany, jak to przedstawia obraz
Giotta. Zatem istnieje problem przedstawienia w obrazie jednoczesnej konfrontacji
Jezusa i Łazarza przez sceniczne momenty pośrednie, które w pewnym stopniu
zostały zdynamizowane w wyniku wprowadzenia potencjału czasowego. Dla roz-
loading ...