Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 5.1991

Page: 63
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1991/0085
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
SOMOSIERRA MICHAŁOWSKIEGO

63

funkcja środka. Połączenie ich błyskawicowym kształtem, wypełnienie
go szarżą szwoleżerów — oto właśnie pomysł. A inaczej — takie
poprowadzenie szarży, by swoją dynamikę, by swój ogólniejszy sens
opierała na czynnych właściwościach poła.
Czy przeto wcześniejsze ustalenie, przypisujące szarży rolę wyłącz-
nego siedliska dynamiki obrazu, było słuszne? Choćby to jedno, ale
uderzeniowe ujawnienie udziału pola — roli brzegu obrazu uzmysławia,
że najwyższe, jakie można w obrazie ukazać nasilenie impetu nie
wystarcza, by sprostać barierom czy siłom nie tak może spektakular-
nym, za to nieubłaganym. Szarża, rozwinięta na tyle, by dać poznać
swój pęd, zniesie zda się każdą przeszkodę, a jeśli nie, to pod szalonym
naporem wystrzeli hen w górę — tu jest najpierw odbita, a potem szybko
stłumiona, wessana w głąb, w lej środka obrazu.
Jakkolwiek w rzucie oka szarża wpada do obrazu, to w miejscu jej
pojawienia się, w lewym, dolnym rogu pola, ruch ten jest jeszcze
nieuchwytny. Plamy brązu, słabo rysujące się na tle ciemnego pasma
- rozciągającego się wzdłuż dolnego brzegu i utwierdzającego jego
charakter podstawy, dopiero w kontekście rozpoznajemy jako zady
koni. Dosiadający ich jeźdźcy stanowią pierwsze ożywiające akcenty.
Nie ruszają jednak z impetem do przodu. Wobec słabo widocznych
wierzchowców zwraca uwagę ich poza — siedzą prosto i sztywno, jak
na defiladzie, a zarys ich sylwetek, naznaczony plamkami złamanej
bieli, powtarza zbieg brzegów w rogu pola. Pojawia się więc szarża
w miejscu wybranym przez pole, w jednym z jego miejsc zawsze
czynnych; sugerowana całością przebiegu szarży bezceremonialność
wtargnięcia jest osłabiona przez odsunięcie ruchu od brzegów pola,
a zarazem zaczepienie szarży, przez powtórzenie kąta, w jego rogu.
Do następnej fazy szarża przechodzi już jednak, i dzięki temu,
skokiem. Dynamikę ukazanego w pełnym rozpędzie konia znakomicie
wzmacniają dwa czynniki — biel i skos. Biel — bo to jej pierwsze
skupienie, a to plamy bieli właśnie najwyraźniej określają pasmo-szarżę,
wydobywają z tła, wytyczają przebieg, punktują zgodnie z pewną myślą
fazy. Na mundurze spokojnego jeszcze szwoleżera już się przecież tli,
by wnet buchnąć w skoku wierzchowca i wybijać tu i tam płomieniem,
iskrą, żarem. Skos — bo tu dopiero, przez oderwanie rozczłonkowanych
form szarży od brzegów pola, ujawnia się on jako jej kierunek, kierunek
przez swój sprzeciw wobec pionowo-poziomych współrzędnych pola
obdarzony największą dynamiczną możnością. Od białego, pnącego się
ukosem wierzchowca poczyna się odcinek najbardziej nieskrępowanego
pędu naprzód i wzwyż.
Nie jest to jednak ukos byle jaki, a w szczególności — nie przebiega
tak, by swą samodzielną dynamikę przeciwstawić polu, przez wywik-
loading ...