Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 8.1997

Page: 8
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1997/0010
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
8

ADAM S. LABUDA

bytkowych, zabezpieczenie ich przed dewastacją i ochrona”. Zbyt mała li-
czba konserwatorów nie była w stanie w pełni sprostać temu zadaniu.
Istniały przy tym prawno-profesjonalne ograniczenia, pozwalające wpisy-
wać w rejestr zabytków jedynie przedmioty powstałe przed 1855, noszące
przy tym wyraźne cechy stylowe. W rezultacie ogromne zniszczenia do-
tknęły całe obszary architektury, zwłaszcza architektury drewnianej z
drugiej połowy XIX i początku XX wieku - w pojęciach ówczesnych kon-
serwatorów, objawy ciemnoty i zacofania, dziś wysoko cenione składniki
krajobrazu historycznego. Podobnie przedstawiała się sytuacja dzieł o ce-
chach neogotyckich, eklektycznych i secesyjnych, nie mówiąc już o „ano-
nimowych budynkach stanowiących gros zabudowy wsi i miasteczek. Ja-
nina Orynżyna wyraziła powszechny wśród ówczesnych konserwatorów
pogląd, iż zachowane winny być zabytki wiążące się ściśle z obyczajowo-
ścią polską, a zatem zarówno klasowo (dwory) jak narodowo (cerkwie
drewniane, zabudowania kolonistów) obce obiekty nie były przedmiotem
zainteresowania konserwatorów”7.
W polu napięć tego samego rodzaju pozostawało wszystko, co „niemieckie”.
Obraz Niemca, niemieckości, w oczach Polaka wyprowadzony był z bolesnego
doświadczenia wojny. W publicystyce ówczesnej rysowany zdecydowaną,
agresywną kreską, zawierał treści i emocje jednoznacznie i jednostronnie ne-
gatywne. Opisy stanu głębokiego upokorzenia fizycznego i duchowego kon-
kretnych ludzi spotykanych czy to w Gdańsku, czy na Śląsku były dyktowane
uczuciem nienawiści wobec niedawnych okupantów, były przepełnione szy-
derstwem wobec niedawnych zwycięzców. Formułowano przy tym uogólnie-
nia, w świetle których całkowita i bezwzględna - jak uważano - akceptacja
narodowego socjalizmu przez Niemców, miałaby być oznaką świata wartości
wyznawanych przez naród niemiecki zawsze i wszędzie8. Rozważania tego ro-
dzaju rozwijali nie tylko dziennikarze, ale i uniwersyteccy intelektualiści. Np.
Kazimierz Wyka i Bogdan Suchodolski, w swych tuż po wojnie ogłoszonych te-
kstach, zastanawiali się nad niezmiennikami niemieckiego charakteru naro-
dowego9. Do wyobrażeń tego typu odwołuje się argumentacja tych polskich hi-
storyków sztuki, którzy — jak Stanisław Lorentz - uzasadniali postulat
ekwiwalentu - z zasobów niemieckich - za świadomie niszczone dobra pol-
skiej kultury10. Lorentz pisał:
7 Wszystkie cytaty J. Pruszyński, Polityka i prawo, op. cit., s. 175.
8 Por. tu przede wszystkim Dmitrów, Niemcy i okupacja hitlerowska w oczach
Polaków, op. cit., s. 178-217. Por. W. Wrzesiński, Sąsiad czy wróg? Ze studiów nad
kształtowaniem obrazu Niemca w Polsce w latach 1795-1939, Wrocław 1992.
9 K. Wyka, Niemiecki charakter narodowy, „Odra”, nr 1, 20 lipca 1945; B. Su-
chodolski, Dusza niemiecka w świetle filozofii, „Przegląd Zachodni”, I, 1945, s. 88-120.
10 Por. W. Kowalski, Likwidacja skutków II wojny światowej w dziedzinie kultury,
Warszawa 1994; S. Lorentz (red.), Walka o dobra kultury, Warszawa 1939-1945, I-II,
Warszawa 1970.
loading ...