Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 116
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0118
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
116

LECHOSŁAW OLSZEWSKI

według których były one przyznawane, eliminowały ludzi młodych. To
nie oni odbierali pochwały od władz20. Różnice między strategią mecena-
tu państwowego w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nie były
więc aż tak wyraźne21. Pojawiły się oczywiście nowe elementy, ale raczej
tę politykę retuszowały niż rewolucjonizowały. Sterowanie kulturą opie-
rało się przeważnie na układach towarzyskich, w mniejszym zaś stopniu
było uzależnione od prezentowanych postaw. Władzy była potrzebna
„pseudoawangarda”22, ale należy podkreślić, że sytuacja była bardziej
skomplikowana, a wykorzystywanie nowych stylistyk nieraz obracało się
przeciw niej samej. Mamy nadzieję, że wykażemy to interpretując twór-
czość WFF. Należy jednak przede wszystkim zmienić perspektywę anali-
zy. Działalność WFF, jak wspomnieliśmy, wpisuje się zarówno w dyskurs
sztuk plastycznych, jak i polskiej kinematografii. Zarysujmy więc naj-
pierw kontekst twórczości fdmowej.
Sytuacja filmu w systemie totalitarnym była zupełnie inna niż sztuk
plastycznych. Jego miejsce ściśle określała ideologia oddziaływająca na
produkcję i dystrybucję. Władza objawiała się tu przede wszystkim w for-
mułowaniu prawomyślnych tematów, wyborze odpowiednich artystycz-
nych środków ich realizacji i kształtowaniu repertuaru kinowego. Propo-
zycje w tych obszarach miały charakter wytycznych i często przybierały
formę administracyjną.
Koniec lat sześćdziesiątych był okresem burzliwych przekształceń
w polskim kinie. Przede wszystkim zmieniła się rola zespołów twórczych.
Ograniczono ich autonomię oraz samodzielność produkcyjną, którą osiąg-
20 Można w tym miejscu przytoczyć wystosowany w 1975 roku, a więc rok po wystąpie-
niu Kostyrki, list I Sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka do prof. L. Michalskiego: „Serde-
cznie gratuluję osiągnięć w pracy twórczej w roku XXX-lecia Polskiej Rzeczypospolitej Lu-
dowej. (...) Nasza partia przywiązuje wielką wagę do rozwoju kultury i sztuki.
Szczególnie cenimy ten nurt twórczości artystycznej, który łączy mistrzostwo
formy z głębią treści, niesie wartości humanistyczne, sprzyja kształtowaniu spo-
łeczeństwa w duchu ideałów patriotyzmu i socjalizmu [podkr. - L.O.]. Jestem prze-
konany, że polscy plastycy wzbogacać będą nadal kulturę narodową dziełami spełniający-
mi te oczekiwania...” („Biuletyn Rady Artystycznej ZPAP” 1975, nr 1 (118), s. 40). Cóż,
obrazów Michalskiego w żaden sposób nie można zaliczyć do kategorii tworów „pseudo-
awangardowych”.
21 A. Rottenberg, Ministerstwo Kultury i Sztuki - mecenat czy zarządzanie?,
(w:) Sztuka polska po 1945 roku, Warszawa 1987, s. 345.
22 Choć znamienna jest tu wypowiedź J. Kaczmarskiego („Res Publica” 1991, nr 1 (39),
s. 35): „Spotkanie w Ministerstwie z udziałem Iwaszkiewicza przyniosło także klasyfikację
sztuki PRL-u z politycznego punktu widzenia. Na tymże spotkaniu Krasko [ówczesny
kierownik Wydziału Kultury KC PZPR - przyp. L. O.] umieścił sztuki plastyczne na koń-
cowym miejscu z punktu widzenia potrzeb politycznych i propagandowych, ale
znaleźliśmy się w niezłym towarzystwie, bo razem z kompozytorami, niżej byli tylko lutni-
cy. Można powiedzieć, że pozycja prawie idealna. Na pierwszym miejscu była oczywiście li-
teratura i film”.
loading ...