Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 229
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0231
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
RECENZJE I OMÓWIENIA

Jeffrey F. Hamburger, Nuns as artists: the visual culture of a medieual convent,
University of California Press, Berkeley; Los Angeles; London 1997 (Califomia
studies in the history of art, 37), XXVI, 318 s., 117 il., [8] s. tabl., 12 il., 27 cm. ISBN
0-520-20386-0.
W nowej książce Jefffeya Hamburgera przedmiotem badań pozostało żeńskie śro-
dowisko zakonne, w którym przeżycia mistyczne, stanowiące część rzeczywistości,
znalazły odbicie w twórczości artystycznej. Egzemplifikacji tego zjawiska poprzednio
służyła elegancka, wyrafinowana forma miniatur Kantyków Rotschilda (The Roth-
schild Canticles: art and mysticism in Flanders and the Rhineland circa 1300, New
Haven and London 1989), tutaj - amatorskie pod względem formalnym rysunki,
w których badacz odkrył treści równie głębokie.
Dwanaście luźnych rysunków pochodzi z benedyktyńskiego opactwa św. Walburgi
w Eichstatt we Frankonii. Pięć jest niezwykłych pod względem ujęcia: Konsekracja
dziewic, Modlitwa w Ogrojcu, symboliczne Ukrzyżowanie, Serce na krzyżu, Uczta
Eucharystyczna i Serce jako dom, lecz choć publikowane, przez wiele lat były trakto-
wane w najlepszym przypadku jako ciekawostka. Taki stosunek badaczy był chara-
kterystyczny w odniesieniu do całej twórczości plastycznej klasztorów żeńskich, post-
rzeganej jako domena historyków folkloru. Tymczasem, obrazki przynoszą wiele
cennych informacji, dotyczących nie tylko dziejów wyobrażeń, ale i duchowości.
Kategoria zabytków zwanych Nonnenarbeiten — dziełami mniszek, przeznaczo-
nych głównie dla samych twórczyń - ma wydźwięk niezbyt pochlebny, sugerując brak
umiejętności artystycznych i wysublimowania formy. A jednak są godne uwagi jako
odzwierciedlenie głębokiej wiary i - odległe od tzw. pobożności ludowej - w pełni zro-
zumiałe mogą być jedynie w kontekście kultury monastycznej. Rysunki wykonane na
początku XVI w. nie powstały od razu. Forma wykazuje pewną zależność od grafiki,
choć żaden nie powtarza znanego wzoru. Pojedyncze motywy dekoracyjne mają analo-
gie w miniatorstwie, przy czym więcej tu związków z kręgiem flamandzko-niderlan-
dzkim niż południowoniemieckim. Najwięcej podobieństw do tej schematycznej ma-
niery odnajdujemy pośród tkanin, wykonywanych przez mniszki, co było zapewne
jeszcze wyraźniejsze w przypadku rysunkowych wzorów.
Rysunki nie należały całkowicie do sfery pobożności prywatnej, bowiem wszystko
w klasztorze stanowiło własność wspólną i podlegało nadzorowi zwierzchności. Bar-
dziej właściwe wydawałoby się zaliczenie ich do sfery praktyk paraliturgicznych, któ-
ra była szczególnie rozbudowana, jako że mniszki nie miały bezpośredniego dostępu
do ołtarza. Więź między publicznym rytuałem a sferą indywidualną wyraża scena
loading ...