Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 133
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0135
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
DZIAŁALNOŚĆ WARSZTATU FORMY FILMOWEJ JAKO PRZYKŁAD STRATEGII SZTUKI

133

w Związku Radzieckim. Oparty na melorecytacyjnej składance scen pa-
triotycznych z hGtorii najnowszej łączył melodię Czerwonych maków na
Monte Cassino z hymnem Gwardii Ludowej - My ze spalonych wsi. Dziś
uznaje się go za sztandarową wypowiedź „moczarowców”60.
W tym kontekście pokazywany od 1972 roku z udziałem członków
WFF spektakl Kariera i śmierć Adolfa Hitlera w reżyserii Edwarda Ko-
walskiego, emerytowanego działacza społecznego, nie mógł liczyć na ap-
lauz. Amatorski teatrzyk został wsparty przez członków Warsztatu
i wzbogacił się o wypożyczone przez nich ze Szkoły Filmowej kostiumy.
Rolę tytułową odtwarzał sam reżyser, natomiast młodzi z PWSTViT
w mundurach (kolejarskich) przedstawiali postacie niemieckich zbrod-
niarzy. Większość uczestników niezbyt dobrze orientowała się w scena-
riuszu, co zmuszało ich do żywiołowej improwizacji61. Widowisko budziło
mieszane uczucia widzów i raczej bez przychylności było komentowane
w lokalnej prasie62. Dodatkowym elementem wpływającym na ocenę tego
spektaklu był fakt, że dotychczas podjęcie tzw. „tematu niemieckiego”
stanowiło rodzaj politycznego samookreślenia. Na ogół jednak wiązało się
to z wpisaniem się w ogólny schemat, który zakładał na przykład, że
zbrodniarze wojenni zamienili mundury na cywilne ubrania63.

60 Zob. Fik, op. cit., s. 494; taże, Marcowa kultura, Warszawa 1995, s. 218 i n.;
W. Filier („Kultura” 1967, nr 16) pisał: „Z partyzanckich pieśni lat 1939-45 ułożyli Lech
Budrecki i Ireneusz Kanicki melodramat Dziś do Ciebie przyjść nie mogę. Celem tego spek-
taklu było właśnie wzruszać. Oczywiście różna jest cena wzruszeń i różna może być ich
barwa. Ceną był mądry patriotyzm (...). A co najważniejsze, barwa jest nasza”.
61 „Widowisko historyczno-satyryczne utworu Edwarda Kowalskiego po raz pierwszy
grane było przez amatorski zespół teatralny na scenie świetlicy fabrycznej po akademii
pierwszomajowej 1947 r. w Zakładach Dziewiarskich im. Emilii Plater w Łodzi. (...) Na
międzyzakładowym konkursie świetlicowym zespół sztuką tą zdobył pierwsze miejsce.
Sztuka ta dozwolona do rozpowszechniania przez Wojewódzki Urząd Cenzury Publikacji
i Widowisk grana była wielokrotnie przez ten sam zespół m. in. w Teatrze Żołnierza Pol-
skiego z udziałem żołnierzy Wojsk Szkoły Politycznej (...). Ogólna liczba widzów, którzy tę
sztukę oglądali, wyniosła ponad 55 tysięcy”; E. Kowalski - ulotka rozdawana przed spek-
taklem (odbitka w posiadaniu autora).
62 Np. reakcją na spektakl wystawiony w 1972 roku w Toruniu w klubie „Iskra” był ar-
tykuł W. Roszewskiego (podpisany Prześmiewca) Śmiech przez łzy, „Nowości” z 20 gru-
dnia 1972, nr 298.
63 „W Ostatnim świadku esesmani przebrani za austriackich etnologów brodzili z siat-
kami na motyle w poszukiwaniu zamaskowanego bunkra, idąc w ślady owych wędkarzy,
w których kino socrealistyczne lubiło niegdyś rozpoznawać agentów imperialistycznych.
W finale filmu demaskowali ich pracownicy służb bezpieczeństwa udający geologów. Nobli-
wy niemiecki profesor w tyrolskim kapeluszu (Adolf Młodnicki) niechybnie okazywał się
faszystowskim zbrodniarzem, a reprezentujący polskie racje doktor Olszak (Stanisław
Mikulski) bardziej przypominał współczesnego gwiazdora telewizyjnego - kapitana Klossa
niż byłego więźnia obozu koncentracyjnego”; R. Marszałek, Film fabularny, (w:) Historia
filmu polskiego, t. VI (1968-1972), pod red. tegoż, Warszawa 1994, s. 57.
loading ...