Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 213
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0215
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
GROTTGER, CZAROWNICE I METODA

213

razem jednak oś zatrzymuje po lewej stronie obrazu wazę; ta ostatnia
trzyma się także mocno swej pozycji pośrodku płaszczyzny stołu. Jedno-
cześnie, wobec rysującej się w pobliżu pionowej osi obrazu analogii form
między wazą a biodrami młodzieńca, oś ta nasuwa się jako możliwa oś
ich symetrii, wzbudzając postrzeżeniową siłę dążenia wizualnego wzoru
do prostszego, klarownego układu; konfiguracja wazy i młodzieńca wyka-
zuje więc także tendencję ruchu w lewo. Na ten kierunek przyciągania
postaci losującego nakłada się skierowany przeciwnie, wskazany wyżej
napór elementów tła z lewa na prawo. Prowadzi go ów ciemny pion mia-
ry, drugi obok stołu element związany z lewą stroną obrazu, który wdzie-
ra się w jasną strefę przypisaną młodzieńcowi i wbija się, niczym klin, za
jego plecy, z jednej strony blokując mu indukowany przez oś obrazu ruch
w lewo, z drugiej - poziomym ramieniem - pociągając za sobą ku niemu
kurtynę mroku: ciemny pas ściany.
W efekcie sprzężenia tych przeciwstawnych napięć kierunkowych rę-
ka młodzieńca, maksymalnie już wyprostowana i naprężona, wydaje się
dotkliwie rozciągana między lewą a prawą stroną obrazu, między osadzo-
ną po lewej wazą, w której uwięziona jest jego dłoń i która wizualnie
przyciąga jego postać w tym kierunku, a przywierającą do jego pleców
i napierającą nań miarą. Tę pełną napięcia sytuację utrzymuje w dyna-
micznej równowadze optyczne zwężenie pola obrazowego od lewej strony
przez wspomniane już przesunięcie ciemnego segmentu tła tak, że na
prawo od właściwej osi obrazu indukowana jest druga, konkurencyjna oś
całej kompozycji, która przebiega dokładnie pomiędzy ciemnym pasem
ściany za ręką młodzieńca a pionem miary i stanowi jednocześnie oś sy-
metrii między losującym a wazą; odległość między tym pozornym, prze-
suniętym lewym brzegiem pola obrazowego a wazą jest taka sama, jak
między prawym brzegiem a postacią młodzieńca. Tak rozwiązana kompo-
zycja obrazu każe niezmiennie trwać bohaterowi w owym stanie rozpię-
cia i rozciągania między lewą a prawą stroną.
Kolejnym elementem utrwalającym tę jego pozycję jest zauważona
przez M. Bryla korespondencja, równoległość linii wyznaczonej przez jego
rękę utkwioną w wazie i linii wyznaczonej głowami siedzących za stołem
oficerów. Interpretując jednak tę zależność kompozycyjną M. Bryl suge-
rował, że to oficerowie są przez nią podporządkowani młodzieńcowi, „któ-
ry - nie zagrożony w fizycznej integralności - samodzielnie wybierze mo-
ment, mający zadecydować o jego losie. (...) Dopóki młodzieniec nie
zmieni położenia swej prawej ręki, tj. nie wykona rozstrzygającego gestu,
dopóty trójka oficerów trwać będzie nieruchomo, niezdolna do jakiegokol-
wiek ruchu”. Z drugiej jednak strony autor słusznie zauważa istotne na-
pięcie, jakie zyskuje gest młodzieńca przez wyrażające jego niechęć eks-
tremalne oddalenie głowy, jako ośrodka woli, od sięgającej po los dłoni.
loading ...