Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 215
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0217
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
GROTTGER, CZAROWNICE I METODA

215

znaczniki woli władzy łączy jedna linia, głowa młodzieńca jest jakby na
nią nanizana, a ręka powtarza ten kierunek.
Gest ręki wydaje się prowadzić miara, która pionową listwą przeszy-
wa ramię losującego tak, że zostaje ono osadzone na niej niczym na za-
wiasie. Natomiast własnym poziomym ramieniem - antytezą odwróconej
twarzy młodzieńca - miara, niby jakiś dźwig, najpierw kieruje jego ra-
mię, wbrew woli, ku wazie, a dalej, wchodząc w napięcie z wyznaczonym
przez rękę skosem w dół, optycznie wymusza już następny jej ruch - w
górę, z wyciągniętym losem. Bezwolna (poddana woli komisji poborowej)
ręka losującego jest więc ostatecznie rozciągana między wazą a miarą si-
łami działającymi jednocześnie w dwóch kierunkach: na linii lewa-prawa
(waza-pionowa listwa miary) i góra-dół (waza-poziome ramię miary).
Z pełnym napięcia i targanym przeciwstawnymi siłami unieruchomie-
niem głównego bohatera, rozpiętego w co najmniej niewygodnej pozycji
między dwoma stronami obrazu, rozciągniętego między wazą a miarą,
kontrastuje swoboda ruchów i dynamika zróżnicowanych póz oficerów.
Jeżeli przyjąć, jak to sugerował M. Bryl, że linia indukowana między gło-
wami powoduje ich unieruchomienie wprowadzając zależność od gestu
ręki losującego, w której skupia się jakoby władza nad ruchem w obrazie,
to jednocześnie - by nie rzec: tym bardziej - zauważyć należy relację
przeciwną: to właśnie uszeregowanie siedzących oficerów w jednej linii
wyznaczonej ich głowami wywołuje dynamiczny efekt stroboskopowy,
jakby w tych trzech postaciach ukazywały się trzy kolejne fazy pozycji,
niecierpliwie zmienianej podczas długotrwałego siedzenia za stołem i lu-
strowania młodzieńca. Ów przeciąg czasu, kiedy oficerowie wiercą się,
prostują i opierają łokciami na stole, odchylają do tyłu i pochylają na-
przód, zakładają nogę na nogę i odpierając znużenie, podtrzymują dłonią
głowę - dla niego jest trwaniem w nienaturalnej, wymuszonej, napiętej
pozie, czasem znoszenia nękających go sił, doświadczania opresji. Para-
frazując myśl M. Bryla - jeśli ze strony głównego bohatera coś trzyma
oficerów w napięciu, to jest to jedno pytanie: ileż on zdzierży?
*

Z tak zobaczonym obrazem spróbujmy teraz wkroczyć w obszar inten-
cji artystycznej w poszukiwaniu wzorów ikonograficznych, którymi Grot-
tger mógł się posiłkować, stając przed problemem przedstawienia sceny
losowania. Ogólny schemat koncepcyjny sceny, w której ważą się losy sa-
motnego bohatera, pozbawionego wolności i poddanego władzy zasiadają-
cych za stołem funkcjonariuszy państwa, nasuwa skojarzenia ze sceną
sądu; młodzieniec odgrywa tu rolę skazańca przyjmującego, wbrew swej
woli, wyrok losu. Pełen napięcia kontrast między jego milczeniem a na-
chalnością głównego „sędziego” ma oczywiście swój ikonograficzny pier-
wowzór w przedstawieniu Chrystusa przed Piłatem lub Kajfaszem.
loading ...