Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 9.1998

Page: 217
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones1998/0219
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
GROTTGER, CZAROWNICE I METODA

217

To „mesjanistyczne” odniesienie jest, jak zobaczymy później, bardzo
ważne (zwłaszcza asocjacja z sądem religijnym, sprawowanym przez
arcykapłana), ale nie śpieszmy się z tym wątkiem. M. Bryl sugeruje opar-
cie Losowania rekrutów na Sądzie Murawiewa Andriollego. Znajdujemy
tu, jak pisze, „podobną sytuację «skazańca» stojącego przed siedzącymi za
stołem wojskowymi, (...) żołnierzy z karabinami, widzów wskazujących
na sądzonego, drzwi w głębi. Najbardziej może uchwytnym podobień-
stwem charakteryzują się postaci siedzących na skraju stołów oficerów
(...)”. Rzeczywiście. Warto dodać, że scena sądu u Andriollego skonkre-
tyzowana jest jako moment przesłuchania. Jeden z oficerów w gwałtow-
nym ruchu podrywa się zza stołu, wymachując przed podejrzanym jakimś
papierem - dowodem winy; inny wskazuje na domniemanego winowajcę
oskarżycielskim gestem, by przekonać żołnierza stojącego obok, który
najwidoczniej, w takim razie, przekonany nie jest, zastanawia się, podob-
nie jak pozostali oficerowie zachowujący spokój. Tu wyrok nie jest jeszcze
przesądzony. Oskarżony - jeszcze nie skazaniec - nie traci pewności sie-
bie, mocno stoi na nogach, dumnie wyprostowany, patrzy na sędziów
z góry i prężąc pierś uchyla się przed podsuwanym mu dokumentem.
Tymczasem spójrzmy ponownie na karton Grottgera. Tu sytuacja mło-
dzieńca jest beznadziejna. Nie ma on szans uchylenia się przed „dowo-
dem winy” - przesądzającym jego los dekretem o poborze (papier na ścia-
nie, na który nakłada się, „przytrzymywana” przez miarę, twarz
losującego). Nie jest to zwykłe przesłuchanie, lecz proces, w którym wy-
rok - przy płaszczyznowej lekturze obrazu — dotkliwie naruszający fizy-
czną integralność postaci skazańca, już się na nim odbywa. To jest prze-
słuchanie pod presją, można by rzec, z torturami. Wobec dramatyzmu
położenia młodzieńca, doświadczanych przez niego nacisków i przecią-
gań, może wręcz dziwić zimny spokój, jaki - mimo dostrzeżonego przez
M. Bryla strachu, oporu i nadziei - panuje w jego obliczu. Zaiste: jak dłu-
go wytrzyma?

5. BRANKA, CZYLI POLOWANIE NA CZAROWNICE
Znamionujące scenę losowania udręczenie głównego bohatera - rys
nieobecny u Andriollego - odnajdujemy w dziewiętnastowiecznej ilustra-
cji, przedstawiającej Kobietą oskarżoną o czary w średniowieczu, znoszącą
tortury bez widocznych oznak bólu (w czasach inkwizycji odporność na ból
przyjmowano za dowód czarownictwa, potem - za najbardziej typowy
symptom histerii). Ta scena inkwizycyjnego sądu nad domniemaną cza-
rownicą, pomimo oczywistych różnic - jak choćby format obrazu, tutaj
prostokąt wydłużony wertykalnie - jest pod wieloma względami podobna
loading ...