Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 65
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0067
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
OBCOŚĆ I OBECNOŚĆ, HORACJUSZE I SARMACI. WZORY DAYIDOWSKIE W TWÓRCZOŚCI NORBLINA 65

sytuacja, gdy schemat przedstawieniowy skorygowany przez Davida po-
wraca w korekcie, której w stosunku do jego obrazu dokonuje z kolei
Norblin. Tak jak David przemienił Diogenesa w Belizariusza, tak Norb-
lin, nawiązując do jego kompozycji, ponownie przekształca bizantyjskiego
bohatera w greckiego filozofa, a kobietę wręczającą Belizariuszowi jał-
mużnę, którą David wprowadził na miejsce cesarza, zastępuje znów po-
stacią władcy, tyle że nie Justyniana, lecz Aleksandra Wielkiego.
Jeśli uznać, że w swym malarskim dialogu z Davidem Norblin doko-
nał korekty tragicznych wizerunków Umierającego Seneki i Żebrzącego
Belizariusza, opierając się na Lebrunowskich wzorach przedstawień z
jednej strony rozpieszczanego Apolla, z drugiej dobrotliwego Aleksandra,
to okazuje się, że korekty owe zmierzają ku odwróceniu znaczeń obrazów
Davida. Podczas gdy bohaterami prac tego ostatniego są nieszczęśliwe,
cierpiące ofiary okrutnych tyranów, okaleczone lub skazane na śmierć,
Norblin ukazuje całkowitą beztroskę Diogenesa, posuniętą aż do lekce-
ważenia życzliwości ofiarującego swe łaski króla. O ile obrazy Davida
można rozumieć jako oskarżenie złej i bezmyślnej władzy cesarskiej, o ty-
le na ich tle Aleksander i Diogenes Norblina jawi się przeciwnie, jako ale-
goria przyjaznej, troskliwej i dobroczynnej władzy monarchy, który wy-
chodzi naprzeciw poddanym i otwiera się na mądrość filozofów. Wskutek
„rembrandtowskich efektów” Aleksander wygląda trochę jak król-słońce,
co w powiązaniu z barokowym strojem wywoływać może skojarzenia z
osobą Ludwika XIV (byłby kolejny trop odsyłający do malarstwa Lebru-
na), ale zarazem jest królem dosłownie i w przenośni oświeconym.

4. USUNIĘCIE NORBLINA Z SALI OBRAD SEJMU W DNIU 3 MAJA
1791 ROKU
W dotychczasowej literaturze na temat twórczości Norblina problem
stosunku między bezpośrednią obserwacją rzeczywistości i chwytaniem
jej prawdy a zależnością od wzorów obrazowych szczególnie ostro stawia-
ny był w związku ze znanym rysunkiem przedstawiającym uchwalenie
Konstytucji trzeciego maja. Jakkolwiek jednak kojarzono tę pracę z jed-
nym konkretnym dziełem innego artysty - z Przysięgą w sali do gry w
piłkę Davida - to nikt nie sugerował wprost, jakoby Norblin świadomie
i metodycznie wyprowadził swoją kompozycję z tego źródła, a nie z wyda-
rzenia, którego był - jak mniemano - świadkiem. W cytowanym przeze
mnie na wstępie fragmencie swej książki Z. Batowski użył wprawdzie
sformułowania, iż artysta „podstawił” Salę Senatorską zamku warsza-
wskiego w miejsce wersalskiej Jeu de Paume, wyjaśnił jednak, iż chodziło
tu przede wszystkim o samo zwrócenie się Norblina, wzorem Davida i in-

5
loading ...