Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 162
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0164
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
162

PIOTR BERNATOWICZ

Znakomity malarz hiszpański Pablo Picasso, ogłosił następujące wyznania o przy-
czynach, które skłoniły go do wstąpienia w szeregi Komunistycznej Partii Francji:
„Stałem się komunistą dlatego, że komuniści to najmężniejsi ludzie w Związku
Radzieckim, we Francji, tak samo jak w moim ojczystym kraju.(...) Czekam na
chwilę, kiedy Hiszpania będzie mnie mogła wezwać znów do siebie. Ale Komuni-
styczna Partia Francji jest dla mnie ojczyzną”.
Adresatem tego tekstu są oczywiście polscy artyści i intelektualiści.
Z jednej strony jest to pozytywny przykład, z drugiej wskazanie na posta-
wę, która będzie promowana przez władzę. W kolejnym numerze „Kuź-
nicy” odnajdujemy nazwisko Picassa ukazane w podobnym kontekście.
Anonimowy autor artykułu rozważa stopień zaangażowania społecznego
zmarłego w 1944 roku francuskiego dramaturga Jeana Giraudoux, auto-
ra Elektry. Jest ono, zdaniem autora, niepełne. Wadą Giraudoux jest jego
sceptycyzm i spektatorski „stosunek do rzeczywistości”. Picasso pojawia
się tutaj jako przykład właściwego zaangażowania.
Obserwujemy (...) że po straszliwej nauce jaką dał faszyzm narodom, a zwłaszcza
reprezentantom kultury tych narodów, intelektualiści coraz częściej porzucają fi-
kcyjny umiar, nie istniejący w gruncie rzeczy obiektywizm, słowem cały ten sztu-
czny świat outsiderowskiej postawy wobec zdarzeń, którego okna wychodzą na
ciasne podwórko idealistycznej filozofii. Przykład Picassa i Eluarda są dla nas
bardzo znamienne.
Retoryka tego tekstu przeprowadzając wyraźny podział wartościujący
francuskich twórców, przeciwstawiająca pozytywnym wzorom Picassa
i Eluarda postaci nie do końca jednoznaczne, takie, jak Giraudoux, od-
zwierciedla sytuację pozaartystyczną. Dramat Giraudoux, wybitnego
francuskiego pisarza, pt. Elektra został wystawiony w 1946 r. przez Sce-
nę Poetycką w Łodzi w reżyserii Edmunda Wiercińskiego. W fabule dra-
matu, którego tematem jest pytanie - czy należy wybierać prawdę, gdy
konsekwencją jest zagłada miasta, kryła się aluzja do powstania warsza-
wskiego. Sztuka ta, po fali nieprzychylnych recenzji, krytykujących mię-
dzy innym błędne założenia dramatu - jak twierdził krytyk z „Przekro-
ju”26, została szybko zdjęta z afisza. Wkrótce potem zlikwidowano także
Scenę Poetycką. Jak pisze Marta Fik, „był to pierwszy i w tamtym czasie
jedyny tak brutalny akt ingerencji władzy w dziedzinę sztuki - motywy
podawano zresztą faryzejskie”27. Jak widzimy w odniesieniu do przyto-
czonego cytatu z „Kuźnicy”, ten sam faryzeizm, który degradował jednych
twórców, równocześnie wynosił drugich, m.in. Picassa i Eluarda.

26 „Przekrój” 1946, nr 49.
27 M. Fik, op.cit., s. 234.
loading ...