Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 212
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0214
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
212

PIOTR BERNATOWICZ

najdujemy postać drugoplanową, jakby wkomponowaną w strukturę ścia-
ny. Jest to mężczyzna z wyrzuconymi do góry rękoma. Gdyby nie bariera
przestrzenna, można by powiedzieć, że jest on znacznie oddalony od po-
staci pierwszoplanowych. Warto podkreślić, że postać ta jest namalowa-
na błękitną barwą.
Podobieństwo tkwi nie tylko w zasadzie kompozycyjnej, ale także w
sposobie przedstawiania detali. Picasso w charakterystyczny sposób ma-
luje stopy postaci. Przede wszystkim większość postaci malowanych w
okresie błękitnym jest bosa, poza tym ich stopy są przedstawione w wido-
ku od góry. W efekcie widz odnosi wrażenie, że postaci nie stoją twardo
na ziemi, ale lekko unoszą się na palcach lub wręcz wiszą w pozbawionej
grawitacji przestrzeni. Tak jest w obrazie La Vie, jest tak również w Roz-
strzelaniach Wróblewskiego. Zwróćmy też uwagę na ostry modelunek
twarzy, który stosuje Wróblewski. W Rozstrzelaniach VIII prowadzi on
do ekspresyjnej deformacji rysów. Czyż nie jest to, być może nie całkowi-
cie przez artystę uświadomione, nawiązanie do wychudzonej twarzy Żyda
z obrazu Le vieux Juif Picassa z 1903 roku?

ZAANGAŻOWANIE, MONOTYPIE I PICASSO
Przyglądając się powyższemu zestawieniu obrazów inspirowanych
sztuką Picassa, które powstały w przeciągu zaledwie kilku lat (1945-1949)
pojawia się pytanie: czy zjawisko to nie było sygnałem rzeczywistego
zaangażowania się artystów w proponowaną przez nową władzę ideolo-
gię? I czy w związku z tym nie należałoby odbierać tekstów programo-
wych GMP nie tylko jako narzędzia promocji modernistów, ale także jako
projektu budowy pewnego programu artystycznego, który mieściłby się w
postulatach wysuwanych przez nową władzę? Innymi słowy - czy te dwa
pikassowskie nurty: w malarstwie i publicystyce są spójne, czy też mają
w rzeczywistości różne podłoże. By odpowiedzieć na to pytanie, przyjrzyjmy
się bliżej problemowi „zaangażowania” artysty w odniesieniu do GMP.
Aleksander Wat odnajduje genezę tego pojęcia, czy też postawy, po-
śród warstwy oświeconej inteligencji rosyjskiej w drugie połowie XIX105.
Właśnie owi wywodzący się z ludu „raznoczyńcy” poczęli występować jako
samozwańczy rzecznicy rewindykacji ludu rosyjskiego - pisze Wat. Ich
podstawę filozoficzną stanowiły ówczesne prądy pozytywistyczne, m.in.
ewolucjonizm Darwina. W postulatach „raznoczyńców” nastąpił automa-
tyczny i brzemienny w skutki splot trzech pojęć: rzeczywiste, racjonalne
i wychowawcze, mówi Wat. Stał się on podstawą późniejszej, formułowa-

10j A. Wat, Świat na haku i pod kluczem, Warszawa 1991, s. 14.
loading ...