Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 11.2000

Page: 328
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2000a/0330
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
328

HANS BELTING

zwyczaj w sposób schizofreniczny. Ubolewamy nad zagładą pola ryżowe-
go w Korei, podczas gdy u siebie jako cenę postępu akceptujemy zagładę
starego obrazu miasta. Ponieważ w naszej kulturze utracona wydaje się
jedność starych i nowych czasów, żądamy jej od innych kultur. Im odma-
wiamy prawa do zmiany, której podlegają przecież wszystkie kultury.
Pragniemy, by pozostały ochronnymi strefami egzotycznego raju, które
moglibyśmy odwiedzać, uciekając przed moderną. Pole ryżowe w Berlinie
oferuje jednak spojrzenie na Koreę, która w rzeczywistości już nie istnieje.
Antropolog Auge uważa, iż współczesny świat wzywa go do uprawia-
nia etnologii Europy, rozumianej jako etnologia bliskości. Za tym kryje
się jednak coś więcej aniżeli tylko zmiana miejsca. Miejsca, podobnie jak
rzeczy, w niewielkim stopniu funkcjonują dzisiaj w stary sposób. W dzi-
siejszym świecie „miejsca i przestrzenie przecinają i przenikają się na-
wzajem”. Wszelako obrazy, które krążą dziś przez nowe przestrzenie, po-
wstały niegdyś w starych miejscach. W naszym życiu miejsca wspólnej
historii odgrywają „tę samą rolę, co cytaty w tekstach pisanych”. Cytaty
potrzebują jednak czytelnika. Dzisiaj czytelnik skazany jest na samego
siebie, jeśli w ogóle chce podjąć trud ich interpretacji. Dla Auge tylko jed-
nostka zdolna jest jeszcze do syntezy starego świata wyraźnie odgrani-
czonych miejsc z nowym światem otwartych przestrzeni. Współczesność
zmierza do radykalnego „zindywidualizowania odniesień”. Oznacza to, że
obecnie świat może być widziany jedynie w taki sposób, w jaki widzi go
jednostka, która czyni sobie z niego swój własny obraz. W global oillage
spotykamy mieszkańca, chodzącego własnymi ścieżkami odludka, który
podróżując, staje się stronnikiem ongiś lokalnych kultur. Pozostaje zatem
miejscem obrazów, które bez niego krążyłyby w próżni.
Auge rozwinął tę etnologię zachodniej przestrzeni życiowej w swoim
poetyckim tekście Etnolog w metrze. Użytkownik paryskiego metra „od-
krywa nagle, że jego wewnętrzna geologia w niektórych punktach zgodna
jest z podziemną geografią stolicy”, odkrycie, które wywołuje „lekki
wstrząs w odległych warstwach pamięci”. Wystarczy, że pomyśli on tylko
o konkretnych stacjach metra lub ich nazwach, aby „móc wertować w
swoich wspomnieniach niczym w albumie fotografii”. Metro tworzy sieć
komunikacyjną, używaną przez wielu, nie znających się nawzajem prze-
chodniów, z których każdym kieruje jego własne przeznaczenie. Metro
zaprasza zatem do rewizji pojęcia kultury, adekwatnej dla naszej współ-
czesności. W metrze doświadczamy zmieniających się i powracających ob-
razów miejsc, przerywanych nieustannie przez zupełnie inne obrazy: ob-
razy plakatów, które, choć w wielkiej masie, to jednak zwracają się do
widza w sposób indywidualny. Nawet nalepione na stałe na ścianę, obra-
zy reklam wprawiane są w ruch zgodnie z rytmem kursujących pociągów
i w każdym z nas, zależnie od naszej sytuacji życiowej, wzbudzają różne
uczucia lub wywołują inne wspomnienia.
loading ...