Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 13.2002

Page: 217
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2002/0219
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
NAD MAPĄ NEOAWANGARDY EUROPY ŚRODKOWEJ LAT SIEDEMDZIESIĄTYCH XX WIEKU

217

wizyjnego obrazu (Goran Trbuljak, Dalibor Matinis), czy reprezentacji
kobiety (Sanja Iveković). Najbardziej może spektakularną działalnością,
która może posłużyć jak swoistego rodzaju pars pro toto charakterystyki
neoawangardowych tendencji w sztuce chorwackiej, jest twórczość Braco
Dimitrijevića.
Dimitrijević na przełomie lat sześćdziesiątych i początku siedemdzie-
siątych podjął dość radykalne działania zmierzające w stronę zakwestio-
nowania statusu dzieła i instytucji, które go określają. Wspomniałem
wcześniej o Tihomirze Simćiću, emerycie, który w 1969 roku został uzna-
ny za autora dzieła dzięki temu, że otwierając drzwi nacisnął klamkę,
która poprzez ten ruch po drugiej stronie odcisnęła swój kształt w przy-
gotowanej przez Dimitrijevića formie. Uznany za autora dzieła Simćić zo-
stał jednocześnie artystą. W tym samym roku w podobnych okoliczno-
ściach artystą został Kresimir Klika. Poproszony przez Dimitrijevića
sygnował dzieło, które powstało w wyniku rozjechania przez samochód
porzuconego kartonika z mlekiem169. Te działania dały początek wielolet-
nim działaniom Przypadkowy przechodzień, którego spotkałem... (tu na-
stępuje określenia czasu i miejsca) (ił. 37). Polegają one na tym, że spot-
kanym na ulicach rozmaitych miast przechodniom artysta proponuje
zrobienie zdjęcia i następnie ta fotografia po znacznym powiększeniu
eksponowana jest na fasadzie budynku przy ruchliwej ulicy miasta. Czę-
sto owa osoba zapraszana jest na specjalną uroczystość dla uczczenia
dzieła, połączoną z wydaniem na tę okazję obiadu, wznoszeniem toastów,
pamiątkowymi fotografiami itp. Niekiedy przypadkowym przechodniom
artysta stawia w publicznych miejscach pomniki, popiersia i tablice pa-
miątkowe, a więc obiekty niejako zastrzeżone przez tradycję dla tzw. wy-
bitnych postaci historycznych. Jest to akcja, która trwa lata, a jej „długo-
wieczność” ukazuje następująca anegdota. Otóż w 1989 roku, a więc
blisko dwadzieścia lat od pierwszych tego rodzaju działań, w czasie wiel-
kiej paryskiej ekspozycji Magiciens de la Terre, Dimitrijević zaczepił
przypadkowego przechodnia na ulicy Paryża i zapytał go, czy może mu
zrobić zdjęcie, które następnie będzie wyeksponowane w dużym powię-
kszeniu na fasadzie budynku. Ten jednak oburzony odparł: „It is not very
original what you do, Dimitrijević did it twenty years ago” i odszedł170.
Zapewne anegdota ta ukazuje duży stopień edukacji artystycznej Pary-
żan, ale też trwałość problematyki, wręcz pewien upór w ich stawianiu ze
strony artysty.

lb9 L. Hegyi, D. Cameron, C. Millet, Braco Dimitrijeuić: Slow as light, Fast as Tho-
ught, Wien: Museum Moderner Kunst Stiftung Ludwig, 1994, s. 200-201.
170 Ibidem, s. 227.
loading ...