Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 14.2003

Page: 292
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0295
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
292

WHITNEY DAYIS

stale utrzymuje się (jak twierdzono) jako uniwersalna potencjalność
wszelkich relacji seksualnych, społecznych i kulturalnych. Homoerotyzm
niezrealizowany erotycznie nie zajmował rzecz jasna historii sztuki zor-
ganizowanej wzdłuż tradycyjnych podziałów. Jako formalizacja wcześ-
niejszej tradycji interpretacji beletrystyki, ta historia sztuki stanowiła
akademicki ekwiwalent projektu ruchu wyzwolenia gejów, polegającego
na dążeniu do osiągnięcia polityczno-prawnej reprezentacji i kulturowej
widzialności. A reprezentacja wymaga oczywiście uprzednio istniejącej
klienteli, która ma być reprezentowana, oraz widzialności jednostki, któ-
ra ma być rozpoznawalna.
Istniały jednak dobrze znane ograniczenia skali tego projektu. Pozy-
tywny zapis historyczny przeszłych społecznych i kulturalnych realizacji
seksu i erotyzmu tej samej płci mógł być, rzecz jasna, tylko skrajnie frag-
mentaryczny. Zasadniczy materiał uległ zagubieniu lub zniszczeniu. Co
więcej, nowoczesne zachodnie homoerotyzmy zostały stworzone homofo-
bicznie. Częściowo zaakceptowały one swoją niemożliwość, niewyobrażal-
ność lub nieakceptowalność jako właściwe warunki swojej społecznej
i kulturalnej ekspresji. Zatem dowodem na istnienie w sztukach wizual-
nych znaczeń lub pragnień odnoszących się do erotyzmu tej samej płci -
lub nawet takich praktyk i instytucji - mogła być właśnie nieobecność
świadectw takich znaczeń lub instytucji.
Argumentacja powołująca się na sferę milczenia zawsze niepokoiła hi-
storyków z punktu widzenia metody, niezależnie od tego, czy dana teoria
zakładała czy też nie, że te sfery milczenia muszą być koniecznymi, wręcz
konstytutywnymi własnościami doświadczenia historycznego, a przez to
również zapisu historycznego. Te luki mogą być wypełniane przez akty
wyobraźni interpretatorów lub mogą być rozpatrywane przy zastosowa-
niu procedury hermeneutycznej oraz krytyczno-tekstowej, psycho-biogra-
ficznej i strukturalnej analizy przyczyn danej luki. Jednak uaktywnienie
takich procedur - łącznie z kodykologią dla pokazania, gdzie można za-
kładać istnienie danych wariantów lub psychoanalizą dla zasugerowania,
gdzie pojawia się „represja” - wymaga w pierwszym rzędzie zdolności do
identyfikacji luki jako luki, to znaczy, zaaprobowania teorii transmisji
lub replikacji w obszarze reprezentacji, w którym orzeka się istnienie
owych luk. Kulturalistyczna teoria nowoczesnego homoerotyzmu - na
przykład Winckelmanna, Symondsa, Sadgera lub Foucaulta - zawsze
oferowała takie orzeczenia, częściowo dlatego, że nowoczesny homoero-
tyzm często (a szczególnie wtedy, gdy był społecznie etykietowany jako
dewiacyjny) wyobrażał sobie siebie jako brak lub stratę pewnych ideal-
nych możliwości życia społecznego, których żałował i zarazem zmierzał
do ich przywrócenia lub twórczego wynalezienia. Teoria ta nie była jed-
nak zgodna z popularnymi teoriami psychobiologicznymi lub socjologicz-
loading ...