Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 14.2003

Page: 349
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2003/0352
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
ZA-WARTOŚĆ TWARZY: BLOW JOB ANDYEGO WARHOLA

349

tylko twarz, twarz mężczyzny, mężczyzny, któremu ktoś obciąga. To
wszystko. Więc dlaczego Koch nazwał go męską prostytutką, a ja za nim?
To pytanie przywodzi nas znowu do kwestii yoyeuryzmu. Reakcja Ko-
cha na widok twarzy mężczyzny w Blow Job jest odwrotnością tego, co
dla Jamesa stanowi o estetyczno-etycznej postawie Warhola: Koch bierze
mężczyznę w posiadanie, zakłada, że posiadł wiedzę o nim, moralizuje i
piętnuje na podstawie tego, co sam na jego temat wymyślił. Zapewnia
nas, że ten oto mężczyzna ma „słabą psychikę i nerwy”. Bez oporu daje
się wciągnąć w działania nie przynoszące zasługi. „Przywozi swe ciało” do
miasta i oferuje je jako towar. Jest kawałkiem zepsutego mięsa. Porów-
najmy te słowa z tym, co o tym samym mężczyźnie powiedział Warhol.
W POPism opowiada, jak poprosił aktora Charlesa Rydella, by zagrał w
tym filmie. Rydell nie przyszedł na zdjęcia, bo myślał, że Warhol sobie z
niego żartuje. Więc, jak pisze Warhol: „Wykorzystaliśmy przystojnego
chłopaka, który tego dnia akurat pętał się po fabryce, a po latach zauwa-
żyłem go w filmie z Clintem Eastwoodem”25. John Giorno, wówczas bliski
współpracownik Warhola, który spał w filmie Sleep, relacjonuje bardzo
zwyczajnie: „Ktoś przyprowadził do Fabryki młodego, anonimowego akto-
ra, który grał w [nowojorskim teatrze plenerowym] Shakespeare in the
Park - pięknego, niewinnego chłopaka, którego nikt nie znał i którego
nikt już później nie widział. I on zagrał w Blow Job, był twarzą mężczy-
zny, któremu ktoś obciąga i który się spuszcza”26.
Chociaż podobają mi się te opisy: „przystojny chłopak”, „piękny, nie-
winny chłopak” - nie chcę wybielać mężczyzny w Blow Job. Może jest
niewinny, ale to nie anioł. Chcę myśleć o nim jak o kimś, kto zgadza się
stanąć przed kamerą (i ekipą filmową), podczas gdy ktoś ssie mu kutasa.
Nie przeszkadza mi nazywanie go, słowami Kocha, „homoseksualną pro-
stytutką”, pod warunkiem, że w ten sposób nie wyobrażam sobie, że jest
tam dla mnie. Skoro Blow Job ustanawia etykę patrzenia antyvoyeu-
rystycznego, to nie mogępoznać tego mężczyzny, przy czym przez „pozna-
nie” rozumiem tu zarówno seksualne posiadanie, jak i wiedzę. Koch pisze
o figurze męskiej prostytutki w późnych filmach Warhola: „Utożsamiając
się z seksualnością własnego ciała i z niczym więcej, męska prostytutka
przedstawia siebie jako istotę całkowicie bierną i bezwolną, zależną wy-
łącznie od woli innych”27. To zdanie być może opisuje Joego Dallesandro
w filmach Paula Morrisseya, które podzielają moralizujący światopogląd
Kocha, wykorzystując jednocześnie pożądanie wzbudzane przez umięś-
nione ciało prostytutki. Być może zdanie to pasuje nawet do My Hustler,
2o Warhol i Kackett, op. cit., s. 51.
26 J. Giorno, Youve Got to Bum to Shine, New York: High Risk Books 1994, s. 146.
Zl Koch, op. cit., s. 122. Ciekawszą analizę zależności Warhol - bierność - prostytucja daje
J. Doyle, Tńcks ofthe Trade: Pop Art. IPop Sex, (w:) Pop Out: Queer Warhol, s. 191-209.
loading ...