Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 15.2004

Page: 170
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2004/0172
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
170

KAZIMIERZ PIOTROWSKI

cichy obłęd naiwnej sztuki w miejsce zgubnego dla życia społecznego
obłędu metafizyki, usiłuje tym samym uniknąć skomplikowanych re-
aliów życia w wielu rzeczywistościach. Autor niekiedy wydaje się być
wyraźnie zawiedziony zdrowym rozsądkiem, który jako wędrujący jest
pozbawiony zadomowienia w określonej rzeczywistości. Jego przesiady-
wanie w rzeczywistości naturalistycznej okazuje się nazbyt banalne
i nudne. Dlatego też strefizm, będąc metasystemem różnych systemów
formalnych w sztuce presuponujących różne typy rzeczywistości, jest
dywersją wobec zdrowego rozsądku. Strefizm poszukuje bowiem wspól-
nej zasady formalnej tam, gdzie występować może jedynie heterogenia
form. Strefizm jest więc maską czy metaforą metafizyki i jej sprzeczno-
ściowego doświadczenia, które w czasach rozkwitu logistyki było coraz
mocniej spychane na margines kultury jako tabu.
Konflikt zdrowego rozsądku i cichego obłędu ujawnia się w modyfi-
kacji strefizmu w antyunizm i motywizm. Początkowo strefizm był wy-
raźnie rozpatrywany jako przejaw analizy wzrokowej (formalnej, geome-
trycznej czy gatunkowej). W okresie formistycznym analiza wzrokowa,
chociaż nie popadła w skrajności czystego widzenia, była najważniejszą
strategią Chwistka, podobnie jak i innych modernistów. Jednakże w
latach 30. Chwistek tej strategii „wiedzy w malarstwie” przeciwstawił
strategię „odruchu nieświadomego”, uznając, że stanowią one dwa za-
sadnicze źródła twórczości. Łatwo zauważyć, że ustanawia on w tekście
Zagadnienie wiedzy w malarstwie (1936) opozycję widzenie/niewidzenie,
którą w równym stopniu realizuje strefizm. Dlatego też na zakończenie
trzeba podsumować owe dotychczasowe aporetyczne czytanie dyskursu
Chwistka, które ujawnia defensywny moment modernizmu typowy dla
lat trzydziestych.
Otóż sposób wyznaczania zasad strefizmu początkowo wykazuje du-
że podobieństwo z propagowaną przez Chwistka w latach 20. metodą
konstrukcyjną. Metoda konstrukcyjna, przypomnijmy, jest zdrowo-
rozsądkową krytyką pierwotnych pojęć common sense’u i ich konstrukcją
w postaci aksjomatyki pojęć fundamentalnych teorii. Również strefizm
wykazuje ten sposób postępowania, będąc metasystemem funkcjonują-
cych od dawna w praktyce artystycznej systemów formalnych presupo-
nujących różne systemy rzeczywistości - począwszy od prymitywizmu,
poprzez realizm i impresjonizm do futuryzmu, a opartych na prawie
kontrastu lub zgodności. „Szło mi o to - komentował w 1935 roku Chwi-
stek swe wysiłki - żeby do obrazu wprowadzić kontrasty gwałtowne i nie-
pokojące, a jednak zestawić je w ten sposób, żeby powstała z tego jednoli-
ta całość”57. Strefizm, jak już wspomniano, łączył zasadę unifikacji, która
obowiązywała w obrębie strefy grupującej analogiczne formy i barwy,

57 L. Chwistek, Moja walka o nową formę..., op. cit.
loading ...