Instytut Historii Sztuki <Posen> [Editor]
Artium Quaestiones — 15.2004

Page: 269
DOI issue: DOI article: DOI Page: Citation link: 
https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/artium_quaestiones2004/0271
License: Free access  - all rights reserved Use / Order
0.5
1 cm
facsimile
PATRZĄCE RĘCE I ŚLEPE PLAMKI: GALILEUSZ JAKO RYSOWNIK

269

Galileusz wykorzystał także swoje literackie umiejętności precyzyj-
nego wyrażania43, by w słowach uchwycić ów niebiański teatr światła
i cienia rozpościerający się przed jego oczyma:
Widać jednak nie tylko to, że granica między światłem i cieniem na księżycu jest
nieregularna i kręta, ale także, co zdumiewa nawet jeszcze bardziej, że we-
wnątrz ciemnej strony księżyca jawi się mnogość punktów światła całkowicie
oddzielonych i oderwanych od jasnej strony, odseparowanych od niej przez nie-
znaczny interwał. Gdy poczeka się chwilę, punkty te stopniowo zwiększają
swoją wielkość i świetlistość, zanim, po dwóch lub trzech godzinach, nie połączą
się z resztą oświetlonej części, która tymczasem powiększyła się. Jednak w mię-
dzyczasie, nowe punkty nieustannie rozświetlają się w obrębie ciemnej strony
księżyca; jakby kiełkując w górę, rosną i łączą się w końcu ze stale rozszerzającą
się, oświetloną powierzchnią44.

V. OKO I RĘKA

Zdumiewające osiągnięcie Galileusza staje się szczególnie oczywiste,
gdy porówna się je z dziełem angielskiego przyrodnika i kartografa Tho-
masa Harriota, który kilka tygodni przed Galileuszem prowadził bada-
nia nad księżycem za pomocą holenderskiego teleskopu powiększającego
sześciokrotnie. Rysunki Harriota ukazują jedynie niejasną, zakrzywioną
figurę na oświetlonej kuli (il. 19). Granica między światłem i cieniem
jawi się jako nieciągła linia, ale amplitudy nacięć nie są zaznaczone wy-
starczająco wyraźnie, by sugerować wzniesienia lub zagłębienia.
Galileusz jednak, dwie i pół fazy księżyca po Harriocie, natychmiast
rozpoznał, że wzory światła i cienia na księżycu muszą wiązać się z jego
nieregularną powierzchnią. W obliczu faktu, że Galileusz był w stanie
odtworzyć ten lunarny spektakl światła zarówno za pomocą słów, jak
i rysunków, nasuwa się pytanie, dlaczego Harriot nie zdołał uchwycić te-
go, co Galileusz zrozumiał krótko po nim. Sugerowano, że Galileusz po-
trafił rozpoznać to, co pozostało zakryte dla Harriota po prostu dlatego,

43 Na temat możliwości literackich Galileusza pisał: Dietz Moss, 1993, s. 76nn.
44 „verum, non modo tenebrarum et luminis confinia in Luna inaequalia as sinuosa
cernuntur; sed, quod maiorem infert admirationem, permultae apparent lucidae cuspides
intra tenebrosam Lunae partem, omnino ab illuminata plaga divisae et avulsae, ab eaque
non per exiguam intercapedinem dissitae; quae paulatim, aliqua interiecta mora, magni-
tudine et lumine augentur, post vero secundam horam aut tertiam reliquae parti lucidae
et ampliori iam factae iunguntur; interim tamen aliae atque aliae, hinc inde quasi pullu-
lantes, intra tenebrosam partem accenduntur, augentur, ac demum eidem luminosae
superficiei, magis adhuc extensae, copulantur” (Galileo, 1610, s. 64; por. Mann, 1987,
s. 56).
loading ...